46 rannych po lądowaniu Tu-154

Publikacja w serwisie: 14 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

24.01.2010

http://www.altair.com.pl/start-4023

W wyniku lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych samolotu Tu-154 irańskich linii Taban Air rannych zostało 46 osób.

Tu-154 wystartował wczoraj wieczorem (23.01.2010) z Abadanu w południowo zachodnim Iranie z 157 pasażerami i 13 członkami załogi. Leciał do Mashhad, lecz z powodu złej pogody w tym rejonie musiał wylądować w odległym o prawie 900 km Ifsahanie. Dziś o 5:35 czasu lokalnego wystartował do portu docelowego, gdzie wylądował, mimo panującej nadal silnej mgły, wobec choroby jednego z pasażerów, który znajdował się w poważnym stanie.

Według irańskiej telewizji, samolot lądował w Mashhad o 7:20 czasu lokalnego (03:50 GMT). Lądowanie w warunkach minimalnej widoczności zakończyło się uszkodzeniem samolotu, w tym podwozia i lewego skrzydła. Zapaliła się tylna część kadłuba, która ostatecznie oderwała się (zdjęcie: FARS). W efekcie wypadku nikt nie zginął, ale 46 osób zostało rannych. Przewieziono ich do szpitali w Mashhad.

Rozbity samolot to Tu-154M, nr rej. RA-85787, nr ser. 93A-971, napędzany silnikami D-30KU-154-II, wyprodukowany w 1993, leasingowany przez Taban Air od rosyjskich linii Kolavia. Pierwotnie był używany przez Aerofłot. Kolavia odkupiła go pod koniec 1996.

Rozbity samolot obsługiwali specjaliści rosyjscy. Jego pierwszym pilotem był. P.W. Prichodczenko.

Wobec embarga nałożonego przez USA irańskie linie lotnicze eksploatują dużo samolotów produkcji rosyjskiej, które pozostają w nienajlepszym stanie technicznym. W lipcu 2009 Tu-154M linii Caspian Airlines z 168 osobami na pokładzie rozbił się podczas startu z lotniska pod Teheranem (Katastrofa irańskiego Tu-154M). Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi wówczas zginęli.

Oceń artykuł:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters