Wyborcze manipulacje

Publikacja w serwisie: 15 May 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
antydziad.salon24.pl

Do manipulacji społeczeństwem i jego dezinformacją za pomocą mediów sympatyzujących z Donaldem Tuskiem i Bronisławem Komorowskim już się przyzwyczailiśmy. To zło groźne, ale rozpoznane i na razie w odwrocie – vide: znakomita kampania internetowa Jarosława Kaczyńskiego.

Wygląda jednak na to, że wybory prezydenckie są tak niezmiernie ważne dla PO, istnym „być albo nie żyć”, że pierwszy raz od roku 1989 r. partia rządząca, coraz mniej wierząc w wygraną swojego pupila, postanowiła dopuścić się manipulacji prawnych.
Manipulacji o wiele groźniejszych niż medialne.
Pierwsza, to nagłośnione wczoraj przez TVP dostrajanie ordynacji wyborczej do target PO. Platforma pamięta, że wybory w 2007 r. wygrała dzięki niesłychanej mobilizacji propagandowej do podwyższenia frekwencji wyborczej i nakłonienie do udziału ludzi młodych, zamożnych i lubiących się bawić, czyli swoich biernych politycznie zwolenników. Dziś poprawieniu frekwencji wśród tych wyborców ma poprawić nagła zmiana zasad przeprowadzenia wyborów prezydenckich, przez wprowadzenie możliwości odbierania „zaświadczeń o prawie do głosowania” bezpośredni od komisji wyborczej w I turze. W ten sposób, bez wysiłku i łażenia po urzędach, osoby planujące wyjazd na wakacje na początku lipca, dostaną możliwość głosowania w II turze w miejscu swojego wypoczynku. Platforma ma wszystkie atuty by taką zmianę przeprowadzić błyskawicznie: Marszałka Sejmu, większość w parlamencie, większość w senacie i p.o. Prezydenta, który takiej ustawy na pewno nie zawetuje. A, że nieelegancko, nieetycznie i brzydko to pachnie? A, że jest to złamanie wykładni Sądu Najwyższego, iż zmian w Ordynacji mozna dokonywac najpóźniej na pół roku przed wyborami? TVN i GW przedstawią to zupełnie inaczej, a “elity” zbagatelizują. Należy chyba się cieszyć, że przy takich możliwościach PO nie podkręca ordynacji jeszcze bardziej, np. przez wprowadzenie możliwości głosowania per procura.
Druga manipulacja jest jednak o wiele groźniejsza, ponieważ stanowi bezpośrednie złamanie Konstytucji RP przez przychylny Komorowskiemu MSZ. Na tą sprawę zwrócili wczoraj uwagę Niepoprawni.pl; chodzi o uniemożliwienie starej części Polonii zagranicznej, głosowania na Jarosława Kaczyńskiego, który jest tam niezwykle popularny.
Otóż: W komunikacie wyborczym, zamieszczonym przez placówki dyplomatyczne RP czytamy:
“Warunkiem ujęcia w spisie wyborców oraz wzięcia udziału w głosowaniu jest posiadanie przez wyborcę zamieszkałego na stałe za granicą lub przebywającego czasowo za granicą ważnego polskiego paszportu.”
(wytłuszczenie w komunikacie).
Jest to w oczywisty sposób sprzeczne z Konstytucją RP, która w
rozdziale II, art. 62 pkt 1 wyraźnie stwierdza, że:
“Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania
Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do
organów samorządu terytorialnego, jeśli najpóźniej w dniu głosowania
kończy 18 lat.”
Poświadczeniem posiadania polskiego obywatelstwa jest wydany oficjalnie dokument przez organy RP, którym – poza granicami kraju – jest paszport.
Nie ma przy tym znaczenia czy paszport ów utracił ważność czy nie. W myśl art 32 Konstytucji RP “nikt nie może zostać pozbawiony obywatelstwa” a zatem przepisy te łamią w sposób szczególny postanowienia Konstytucji.
Miliony osób w szeroko rozumianej Polonii na całym świecie, które posiadają nieważne paszporty polskie, lecz je posiadają, jako obywatele RP zostały w ten sposób pozbawione prawa głosowania, nie dotyczy to jednak tzw. „Londyńczyków”, czyli świeżej emigracji zarobkowej, kursujących samolotami pomiędzy Polską a Anglią i na pewno posiadających ważne paszporty. Ale to zrozumiałe,” Londyn” wciąż jest uznawany za przyczółek PO.
W tej sytuacji chciałbym prosić niezależnych dziennikarzy o nagłośnienie sprawy i zmuszenie MSZ-tu do zmiany stanowiska i zaprzestania łamania Konstytucji.
Przy tej ostatniej sprawie drobiazgiem jest nadużycie Komorowskiego z powoływaniem ni z gruszki, ni z pietruszki i bez zaistnienia konstytucyjnej potrzeby Rady Bezpieczeństwa Narodowego i wciąganie do tego ciała swoich kontrkandydatów oraz poprawianie frekwencji za granicą (oczywiście dla Polaków z ważnym paszportem) przez otwieranie ad hoc dodatkowych placówek dyplomatycznych.
To niesłychanie groźne zjawiska i wskazujące na stopień determinacji do wygrania wyborów przez obóz polityczny Tuska, nawet, jeśli miałoby się to wiązać z zarzutem „drukowania” wyników. Powyższe manipulacje prawne wykraczają poważnie poza sferę dobrych obyczajów w demokracji i rażąco łamią zasady współżycia społecznego – dlatego też, choć wcześniej się z tego śmiałem, dziś coraz poważniej traktuję możliwość, iż może dojść do próby fałszerstwa wyborczego na korzyść Bronisława Komorowskiego.
Wszystkich dziennikarzy, blogerów, komentatorów i czytelników, którym bliska jest idea państwa prawa, proszę o przyglądanie się wszelkim dziwnym ruchom dotyczącym prawa wyborczego, organizacji i przebiegu wyborów, sprawdzenie się na listach, a najlepiej zgłoszenie się, jako „mężowie zaufania” do komisji liczącej głosy.
Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Naidusia :

    Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski – tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

    Donald Tusk
    miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r
    http://www.bibula.com

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Alicja & Naidusia :

    Bez komentarza

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Romachowski Błażej :

    “…Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzmię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka z Polski – tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem.

    Donald Tusk
    miesięcznik ZNAK nr.11-12, 1987r
    http://www.bibula.com

    ‘Hi Hi Hitlear’, czy powrócił do Polski Hitler?, czy tylko towarzysz Rosji i bolszewizmu, który wnosi się pękacie na jawie, waszyzmu, bolszewizmu, aby zbudować ruinę zdażeń i zawikłać polską historię, aby móc otworzyć drzwi ze wschodu nie bacząć na skomlenie mrokowi umierających ludzi Polaków!

    Poparcie ‘hamie’ od rosjan i niemców, czyli Polska mniejszość oto ci chodzi?, przejżeli ciebie już w gdańskiej redakcji, panie którym prawiłeś mówione liściki o miłości, zdrajco obiecałeś!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Rafal :

    Deszcz będzie padał na każde zawołanie
    http://www.sfora.pl/Deszcz-bedzie-padal-na-kazde-zawolanie-a19771-60
    Ludzie już nie muszą bać się suszy.
    Laserem można naprowadzać lub niszczyć pociski, wykorzystuje się je
    w medycynie i w przemyśle fonograficznym.
    Teraz szwajcarscy naukowcy twierdzą, że przy ich pomocy
    potrafią… sprowadzić deszcz – informuje newscientist.com.
    http://www.sfora.pl/Chinczycy-beda-zmieniac-pogode-a18706
    Na razie udało im się w laboratorium, przy pomocy krótkiego impulsu
    świetlnego z czerwonego lasera wytworzyć “chmurę”, przypominającą
    ślad, jaki pozostaje po przelocie odrzutowca.
    http://www.newscientist.com/articlevideo/dn18848/82278077001-laser-creates-clouds-over-germany.html

    Eksperyment odbył sie w specjalnej komorze, w której powietrze było
    wilgotne i panowała bardzo niska temperatura -24 stopnie C.
    Naukowcy stwierdzili jednak, że po strzale z lasera liczba
    skonensowanych kropli wody w całej komorze wzrosła o połowę, a te w
    chmurze zwiększyły wielkość 100 razy.
    Jérôme Kasparian z Uniwersytetu w Genewie postanowił sprawdzić
    działanie laserów na zewnątrz laboratorium. Wycelował je “w niebo”
    nad Berlinem, na wysokość ok. 60 m.
    Chmury nie było co prawda widać gołym okiem, ale specjalistyczna
    aparatura pomiarowa wykazała, że gęstość i wielkość kropli wody w
    rejonie, w który wycelowano laser, zwiększyła się.
    Kasparian ma zamiar dalej przeprowadzać próby, regulując długość fal
    lasera, jego moc
    i czas trwania impulsu. Ma nadzieję, że uda mu się wytworzyć
    wystarczająco duże krople, by mógł spaść deszcz.

    http://odkrywcy.pl/kat,111394,title,Naturalne-katastrofy-nie-dzieja-sie-same,wid,12180478,wiadomosc.html
    http://nauka.wp.pl/title,Naturalne-katastrofy-nie-dzieja-sie-same,wid,12180478,wiadomosc.html

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Dozylismy czasow, gdy mozna manipulowac nawet pogoda, czy to bedzie wywolywanie ulewy, czy sztuczna mgla – dzieki, Rafal, za linki. Osobliwie, powodzie dotknely ostatnio akurat nasza czesc Europy – Wegry, Czechy i Polska…

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters