Iwan Preobrażenski o liście otwartym rosyjskich dysydentów
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
Zobacz także:
» "List z Polski" » Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji” » Nieścisłości na liście pasażerów… » Odkryto ze Klich byl na liscie pasazerów samolotu: nie polecial. » Niespotykana prośba rosyjskich śledczych » Bezczelność rosyjskich “śledczych” nie reagujących na polskie wnioski: Przekażcie nam swoje dokumenty procesowe » MILCZENIE ROSYJSKICH GENERAŁÓW. » RAPORT ROSYJSKICH PSYCHIATRÓW » 10 KWIETNIA I NADAKTYWNOŚĆ ROSYJSKICH SŁUŻB » Prokurator Rzepa: Monitorowaliśmy pracę rosyjskich śledczych » Zaskakująco podobne zeznania rosyjskich świadków katastrofy » Strzały na miejscu katastrofy? – nowe zeznania rosyjskich milicjantów » Prokuratura wciąż czeka na komplet rosyjskich dokumentów sekcyjnych » Chaos w rosyjskich dokumentach z sekcji zwłok ofiar katastrofy 10 kwietnia » Sprzeczności w rosyjskich protokołach: Tupolew wypuszczał podwozie z oderwanym skrzydłem? » Zastępca szefa sztabu rosyjskich WWS opisał ostatnie chwile prezydenckiego Tu-154M. » Akcja “Wprost” i rosyjskich portali: szalony generał zniszczył polski samolot rządowy » Prokuratura nie potwierdza rosyjskich informacji o braku śladów ingerencji w zapis rejestratorów tupolewa » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEKIAR
25.05.2010.
Iwan Preobrażenski z agencji Rosbałt uważa, że zarówno polski jak i rosyjski rząd są winne niejasnej sytuacji wokół śledztwa dotyczącego katastrofy prezydenckiego TU154 pod Smoleńskiem. W ten sposób komentuje on list pięciu rosyjskich dysydentów publikowany przez Rzeczpospolitą. W liście pisza oni m.in, że “dla rządu polskiego, zbliżenie z obecnymi rosyjskimi władzami jest ważniejsze niż ustalenie prawdy” o katastrofie. “Powstaje wrażenie , że władze rosyjskie nie sa zainteresowane wyjaśnieniem wszystkich przyczyn katastrofy”.
Iwan Preobrażeński jest zdania, że nie można tej opinii przypisywać wszystkim rosyjskim opozycjonistom, ale zaznacza, że odczucie to jest coraz bardziej powszechne w Rosji. Jako przykład podaje bardzo emocjonalne publikacje w polskich mediach o tym, że nie ogłasza się informacji, a winą za to obarczana jest strona rosyjska. Tymczasem – zdaniem Preobrażeńskiego -
w Rosji większość jest przekonana, że te podejrzenia są bezpodstawne i tym, kto blokuje ujawnianie informacji na pewno nie jest strona rosyjska.
Iwan Preobrażeński uważa jednak, że jest też w tym spora wina właśnie Rosjan. Jego zdaniem, strona rosyjska popełniła podstawowy błąd kiedy zgodziła się przekazywać polskim śledczym informacje w taki sposób. W jego ocenie, należało organizować otwarte briefingi, na których ogłaszano by informacje i równocześnie w tym samym czasie przekazowano by je polskiej stronie. Wtedy wszelkie spekulacje o tym, że Rosjanie nie publikują wszystkich informacji byłyby niemożliwe.
Pod listem otwartym podpisali się Aleksander Bondariew, Władimir Bukowski, Wiktor Fajnberg, Natalia Gorbaniewska i Andriej Iłłarionow.

(4.50)




Za śledztwo winna jest WYŁĄCZNIE strona rosyjska, przede wszystkim za fabrykowanie dowodów i ich ukrywanie, tak pozostanie przez następne 100-lecia w pamięci światowej opinii publicznej.