Obrońcy nie dali zabrać krzyża spod Pałacu

Publikacja w serwisie: 03 August 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

Krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego nie będzie dziś przeniesiony – poinformował szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski. Nie ma nowego terminu przeniesienia krzyża. Zwolennicy pozostawienia krzyża na miejscu zagrodzili drogę księżom i harcerzom, którzy mieli go przenieść. Doszło do przepychanek służb porządkowych z zebranymi ludźmi.

Przed Pałac przybyli księża i harcerze, którzy mieli przenieść krzyż do kościoła świętej Anny. Księża chcieli rozpocząć zaplanowaną na 13.00 ceremonię. Protestujący zablokowali jednak dostęp do krzyża i apelowali do księży, by zostawili krzyż na miejscu. Deklarowali, że będą go bronić. Jedna z protestujących zapowiedziała nawet, że może się polać krew, bo ona jest gotowa oddać życie i będzie walczyć z władzami porządkowymi.

W tej sytuacji zapadła decyzja o odwołaniu uroczystości. Jak powiedział szef kancelarii prezydenta Jacek Michałowski, „nie chce narażać harcerzy i księży”.

Na razie nie ma nowego terminu uroczystości przeniesienia krzyża – powiedział Jacek Bednarczyk z Kwatery Głównej ZHP.

Pikietujący decyzję o pozostawieniu krzyża przywitali oklaskami i okrzykami: „Dziękujemy” i „Zwyciężymy” oraz „Tusk musi odejść”.

Będziemy pełnić warty honorowe do czasu, aż otrzymamy na piśmie jasną deklarację, że ofiary katastrofy pod Smoleńskiem zostaną w tym miejscu godnie upamiętnione – powiedział dziennikarzom Mariusz Bulski, jeden z protestujących przed Kancelarią Prezydenta. Boimy się, że krzyż zostanie zabrany w nocy – mówili inni pikietujący.

Dariusz Wernicki z Fundacji Obrony Praw Człowieka – Warszawa zaapelował, żeby dać gwarancję, iż krzyż zostanie pod Pałacem Prezydenckim przez rok.

Atmosfera przed Pałacem Prezydenckim była napięta. Doszło do szarpaniny z protestującymi, służby porządkowe użyły gazu, gdy zgromadzeni próbowali przełamać barierki.

Wcześniej jedna z kobiet próbowała przywiązać się do krzyża. Zareagowali na to funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu i siłą odciągnęli ją od krzyża. W obronie kobiety stanął mężczyzna. Doszło do przepychanek. Kordon funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu otoczył krzyż. Ludzie, którzy modlili się pod krzyżem, zostali od niego odsunięci.

Po przeciwnej stronie ulicy zebrał się tłum osób przeciwnych przeniesieniu krzyża. Za barierkami pojawiały się kolejne krzyże różnej wielkości. Niektórzy trzymali je w ręku.

Zebrani chwilami robili się agresywni, ataki kierowane były głównie pod adresem dziennikarzy z komercyjnych stacji, a podczas wywiadu na żywo, którego udzielały dwie harcerki z ZHR i ZHP, rozlegały się okrzyki „Hańba!”. Harcerki tłumaczyły dziennikarzom m.in., że przyszły tu by wyjaśniać powody porozumienia, jakie zawarły: organizacje harcerskie, strona kościelna i Pałac Prezydencki.

Na chodniku przed Pałacem Prezydenckim gromadziło się coraz więcej przechodniów. Wielu przystawało z zaciekawieniem i przyglądało całej sytuacji. Przeciwnicy przeniesienia krzyża rozdawali na miejscu wydrukowany apel: „Do pasterzy Kościoła katolickiego w Warszawie – nie zabierajcie nam krzyża” – pisze w apelu Ruch 10 kwietnia.

Teren przed Pałacem Prezydenckim ok. godz. 3 w nocy został ogrodzony metalowymi barierkami. Zgromadzeni wokół harcerskiego krzyża trzymają transparenty z napisami min.: „Polsko obudź się!”, „Katyń trwa”, „Czy Bóg tak chciał?”, „Czy zdrajcy i NKWD są tak silni?”. Na miejscu wciąż płoną znicze i powiewają biało-czerwone flagi.

Drewniany symbol stanął przed Pałacem 15 kwietnia – ustawili go harcerze z różnych związków ruchu skautowego. Decyzja o jego przeniesieniu to efekt uzgodnień między przedstawicielami kancelarii prezydenta, kurii warszawskiej, Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz duszpasterstwa akademickiego św. Anny.

We wspólnym komunikacie wydanym po zawarciu porozumienia poinformowano, że harcerze zwrócili się jednocześnie z prośbą do kurii, kancelarii prezydenta oraz do władz Warszawy o „godne upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej oraz żałoby wyrażanej przez Polaków – w formie adekwatnej do rangi tego tragicznego wydarzenia i atmosfery tamtych dni”.

5 sierpnia krzyż mieli zanieść do Częstochowy uczestnicy XXX Jubileuszowej Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej. Po jej zakończeniu krzyż miał powrócić do Kaplicy Loretańskiej w kościele św. Anny.

http://www.tvp.info/informacje/polska/obroncy-nie-dali-zabrac-krzyza-spod-palacu/2292900

3 sierpnia 2010

Oceń artykuł:
(2.43)
głosów: 7
tagi: , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • BehemotOP :

    Witam
    Jestem z O.
    w poniedziałek byłem u znajomych i zajrzał do nich na chwilę sąsiad – Pan ok 60-65 lat – który jak sie dowiedzialem od niego (a później potwierdzili to znajomi), jeździ na różnego rodzaju “protesty” i “obrony”!
    Dostaje 100 zł dniówki za tą “pracę”, jakby ktoś chciał to mu mogę załatwić kontakt do tego Pana i sobie dorobi.
    Jak spotkam go ponownie to go pociagne za jezyk kto to tak chetnie mu płaci za takie coś.
    Krzyża pod pałacem bronił juz chyba ze 3 razy…
    Co, nie ma kto go bronić juz za darmo, trzeba płacić???
    Polacy gdzie wasz honor i jaja, wyprzedajecie sie za kase jak jakies kur… przy drodze!
    Przechodządz do meritum, to ********(ciekawe co admin zrobi z tym wyrazem!)takich obrońców, taki sposób obrony tego symbolu (dla niektórych) smoleńskiej katastrofy-zamachu.
    Przenieść ten krzyż, postawić w jego miejscu jakąś tablice, pomniczek co tam kto chce i wziąźć sie kur… do roboty, a nie pierdo…. po próżnicy!!!

    PS. A co, te brzydkie wyrazy też są w słowniku języka polskiego, niech admin też ma robote i sobie kropki powstawia. Serdecznie pozdrawiam PRAWDZIWYCH POLAKów.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • 3toto :

    We wczorajszych komentarzach nt. wydarzeń pod Pałacem Prezydenckim bardzo wyraznie widać było cynizm i hipokryzję opisaną w jednym z artykułów. “Fanatycy, inspirowani politycznie” wg. “znawców” przyszli pod pałac, nie tyle bronić krzyża, co niszczyć demokrację. Sugerowano, że ludziom nie chodzi o uczczenie pamięci wszystkich ofiar lecz o gloryfikację ś.p. Lecha Kaczyńskiego. W TVP Info przeprowadzono sondę zadając pytanie “Czy krzyż przed pałacem ma pozostać” sugerując tym samym, że obrońcy krzyża chcą, by ten stał tam wiecznie. Dziennikarze sugerowali, że to “awanturnictwo” nie ma końca, bo jeśli nawet rząd zgodzi się na tablicę czy pomnik, to i tak będą protesty odnośnie formy. Granicę bezczelności i hipokryzji przekroczył pan Borowski, który zasugerował powieszenie tablicy upamiętniającej to miejsce jako miejsce jedności narodowej 10 kwietnia. Borowski powiedział nawet, że przecież o to protestującym chodzi, bo mówią o symbolicznym upamiętnieniu tamtych wydarzeń, gdy naród jednoczył się przed Pałacem Prezydenckim. Najzabawniejsze jest to, że niemal wszyscy komentujący mówią o tym, że sami po 10 kwietnia chodzili przed pałac, tylko jakoś nikt nie zapytał ich po co i dlaczego tam? Warto by się dowiedzieć jakie były ich ówczesne motywacje. Kościół zabierający ludziom krzyż z miejsca upamiętnienia ofiar, to nowy obraz naszego państwa. Dziś najwyrazniej widać jak wielką stratą dla naszego narodu była śmierć Jana Pawła II! Lewica krzyczy o świeckim państwie i domaga się usunięcia krzyża sprzed pałacu, ale kaplica w pałacu, krzyż w Sejmie, szkołach czy urzędach już im nie przeszkadza! Tu widać hipokryzję tej partii, choć może to dopiero nieśmiały początek ich walki z krzyżem. Dziś okazuje się, że rząd nie widzi potrzeby upamiętnienia w stolicy w jednym miejscu wszystkich ofiar wydarzenia, o którym będą pisać podręczniki historii. To jest właśnie “troska” władzy o pamięć historyczną. Tak jak troszczą się o prawdę, tak samo troszczą się o pamięć! Smutne, bo okazuje się, że w obronie naszych wartości, naszej pamięci nie mamy wsparcia ani w rządzie, ani w kościele!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Magdalenka :

    Nie rozumiem komu ten krzyż przeszkadza..tzn,wiem że panu prezydentowi bardzo bo jednak ..”kłuje w oczy”.
    Żałoba w Polsce z reguły trwa rok,więc zgadzam się z opinią że taki okres czasu powinien tam pozostać.
    Chociaż nie zdziwi mnie wcale jak w końcu nocą ,po cichu zostanie stamtąd wywieziony,gdyż już pojawiały się głosy z PO że jak zajdzie konieczność to się podejmie radykalne kroki.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • greg65 :

    Tu nie chodzi o sam KRZYZ tu chodzi o zrobienie “zaslony dymnej” ktora zostala zrobiona przez TUska(przypomne tu jego dziadka w niemieckim uniformie) BRonka i jego MOcodawcow z WSI.
    Agenci, platni zdrajcy dobrze wiedza ze my POLACY bedziemy walczyc o ten symbol,smutnym faktem jest to ze polski KLER dziala przeciw temu co polskie!!
    Za ta “zaslona dymna”kryja sie inne wazne dzialania hunty POlszewickiej takie jak niezalezna Komisja Macierewicza ktora zadaje niewygodne pytania ,podwyzki VAT i wiele innych kwesti dotyczacych zamachu na Prezydenta,szefa NBP i wielu innych waznych osob w panstwie.
    Temu niepolskiemu rzadowi na czele z cala ta cholota pelowska zalezy zeby Polska byla biedna co umozliwi sprzedaz majtku narodowego ktory juz i tak zostal w wielkiej czesci rozkradziony.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • mik :

    Przeczytajcie (tu tez uklon w strone Admina:): 3 sierpnia postawiono…

    “POMNIK OFIAR SMOLEŃSKA… NA WĘGRZECH

    Na Węgrzech odsłonięto pierwszy na świecie pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Bez polskiej dyplomacji.

    O skandalu na Węgrzech napisał wczoraj na swoim blogu Ryszard Czarnecki:

    “Tatabanya to znana miejscowość na Węgrzech. Dziś, 3 sierpnia miała tam miejsce wzruszająca uroczystość: odsłonięto tam pierwszy w Europie (i na świecie) pomnik ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Pierwszy- i to przed Polską… Obecni byli inicjatorzy budowy pomnika, m.in.węgierscy dyplomaci, mieszkańcy Tatabanya, węgierskie wojsko, Polonia. Mimo wielokrotnie ponawianych zaproszeń nie pojawili się natomiast, ku sporemu zaskoczeniu zebranych, przedstawiciele ambasady RP w Budapeszcie. Zbulwersowani byli tym faktem reprezentanci MSZ Węgier. Bo to rzeczywiście dziw nad dziwy:poza Polską odsłaniają pomnik Polski dotyczący – ale polskiej dyplomacji przy tym nie uświadczysz…” – pisze europoseł PiS.

    “To absolutna żenada. To wstyd. Czyżby nasi dyplomaci w Budapeszcie obawiali się, że fakt uczestnictwa w takich uroczystościach zablokuje im karierę? Że to będzie źle widziane w Warszawie? Że Sikorski brwi zmarszczy? Nieładnie, nieładnie, po prostu obrzydliwie” – dodaje Czarnecki.

    (ks/ryszardczarnecki.blog.onet.pl)
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37345

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • greg65 :

    Czy ta “POpularna” TVN24 nic nie mowila na temat tego pomnika??
    Jezeli nic nie nadmienila to kolejny dowod ze mamy w POlsce nowa RIESPUBLIKIE KACAPSKA!!!

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters