Sponiewierany mundur Generała Błasika
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
Zobacz także:
» "List z Polski" » NATO honoruje generała Błasika » Kto obroni honor Generała Błasika » Czas na zegarku generała Błasika zatrzymał się na godz. 8:38 » Oskarżyciele generała Błasika bez dowodów » Bogdan Klich mataczy w sprawie generała Błasika » Mistyfikacja MAK: Generała nie było w kokpicie » Dlaczego MON nie broni swojego generała? » “GW” dołącza do ataku na gen. Błasika » Mec. Kownacki: Gen. Błasika nie było w momencie katastrofy w kokpicie Tu-154 » Seremet: Dotąd nie natrafiono na kadr z nagraną rozmową Błasika i Protasiuka » Samobójstwo generała – wywiad Antoniego Zambrowskiego z Wiktorem Suworowem » Nie ma dowodów na obecność w kokpicie » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEKNazywam się Ewa Błasik. W przeddzień Święta Niepodległości pęka mi serce, gdy widzę, jak mój generał jest wyszydzany, choć jest godzien honorów. Dopóki starczy życia i sił, będę go bronić
Z Ewą Błasik, żoną śp. gen. Andrzeja Błasika, Dowódcy Sił Powietrznych RP, który zginął na pokładzie rządowego Tu-154M nieopodal Katynia, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
Pamięta Pani pierwszą, lipcową, rozmowę z “Naszym Dziennikiem”? Mówiła Pani wtedy, że traktuje wojsko jak rodzinę. Dziś została Pani z niej wyłączona, bo podjęła Pani walkę o honor swojego męża, generała Andrzeja Błasika.
- To prawda. Wojsko się zamknęło, odwróciło się ode mnie. Rzecznik generała broni Lecha Majewskiego poinformował mnie wprost, że on z tą panią, czyli ze mną, nie chce mieć nic wspólnego. W dzień Wszystkich Świętych łaskawie wpuszczono mnie na teren dowództwa Sił Powietrznych w obecności brata mojego zmarłego Męża i jego żony. Chcieliśmy złożyć wieniec pod pomnikiem upamiętniającym Męża, który tam stoi. Notabene budowany był nocą, ze strachu przed nowym dowódcą Sił Powietrznych, który z pewnością nie pozwoliłby na jakąkolwiek pamięć o moim Mężu, co zresztą było uwidocznione w dniu Święta Lotnictwa, gdy nie przywołał pamięci mojego Męża z imienia i nazwiska. W czasie oddawania hołdu mojemu Mężowi zobaczyliśmy przez okno, że w korytarzu budynku dowództwa Sił Powietrznych poniewiera się mundur mojego Męża. Prosił mnie o ten mundur pan generał Krzysztof Załęski, kiedy jeszcze był na swoim stanowisku, abym przekazała go do Sali Tradycji. Ten mundur chyba – w mniemaniu ludzi pana generała Majewskiego – jest niegodny, aby został wniesiony na Salę Tradycji, tylko przez ponad pół roku stoi zakurzony przed tą salą. Wszystko chyba po to, by mojego Męża do końca upokorzyć. Tak zachowuje się dowództwo Sił Powietrznych?! Nie wiem, jakie są cele, chciałabym, żeby pan minister Bogdan Klich zabrał w tej sprawie głos, bo to przecież on nad grobem mojego Męża zapewniał, że nie pozwoli, aby szargano jego dobre imię. Później, na spotkaniu poświęconym pamięci mojego Męża w dowództwie Sił Powietrznych, z jego ust padło stwierdzenie, że najprawdopodobniej mój Mąż, jeżeli w ogóle był w tym kokpicie, to był takim piorunochronem między załogą a panem prezydentem Kaczyńskim i wszystkimi na pokładzie. Tę wypowiedź słyszałam zarówno ja, jak i moje dzieci.
Bogdan Klich dziś milczy. Powinien to publicznie powtórzyć.
- Dlatego dziś oczekuję jakiegoś wsparcia przede wszystkim ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej. Muszę przypomnieć także, że pan minister Radosław Sikorski zapewniał mojego Męża, gdy proponował mu objęcie stanowiska komendanta w Wyższej Oficerskiej Szkole Orląt, że ministerstwo nigdy o nim nie zapomni. Sama to słyszałam, byłam przy tej rozmowie. Niestety, wszyscy zapomnieli. Dziś, w przeddzień Święta Niepodległości, serce mi pęka, gdy widzę, jak mój generał jest wyszydzany i jak gardzi się nim, choć powinno nagradzać pośmiertnie. Czym to się różni od metod KGB? Tak wygląda prawo w Polsce? To jest bezprawie! Mam wrażenie, że to są zagrywki polityczne. Ludzie, którzy doprowadzili nasze lotnictwo do stanu zapaści przez dwadzieścia ostatnich lat w wolnej Polsce, dziś decydują o jego kształcie. Jest to dla mnie nie do pomyślenia. Sama jestem wnuczką Stanisława Buczyły, żołnierza Marszałka Piłsudskiego, wspaniałego człowieka, który walczył z bolszewikami w 1920 roku. On zupełnie inaczej uczył mnie, czym jest dewiza “Bóg, Honor, Ojczyzna”. O Cudzie nad Wisłą opowiadał mi, recytując swoje wiersze.
Wie Pani, co dzieje się z telefonem Pani Męża, generała Andrzeja Błasika?
- Nie mam pojęcia, nie wiem nawet, czy jego telefon znajduje się w prokuraturze. Nie rozumiem, dlaczego przez cały dzień po katastrofie telefon Męża nie był wyłączony, tylko cały czas zajęty. Robi się wszystko, by Męża dziś upokorzyć. Wszyscy wiedzieli, że świetnie sprawdzał się w strukturach NATO-wskich, że wszelkie zadania mu powierzane wykonywał jak najlepiej i pociągał za sobą innych. Jego kandydatura brana była pod uwagę – jak już mówiłam – na stanowisko szefa Sztabu Generalnego. Dziś w świat idzie przekaz, że był szaleńcem! Cenili go zarówno prezydent Lech Kaczyński, minister Aleksander Szczygło, jak i były minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński. Gdyby żyli, na pewno nie pozwoliliby na lincz mojego Męża. Oni znali jego wartość. Z pewnością broniłby także generała Błasika jego przyjaciel, wspaniały pilot generał Jacek Bartoszcze, lecz nie żyje, zginął 5 lat temu w katastrofie awionetki. Nie żyje w sumie już czterech generałów z promocji mojego męża. Nie mogę się pogodzić z tym, że nie żyją już prawie wszyscy wspaniali uczniowie mojego Męża, którzy zginęli w CASIE. Dlatego jestem bardzo zainteresowana rzetelnym wyjaśnieniem tych katastrof, bo one nie powinny się zdarzyć.
Wiele rzeczy nie powinno się wydarzyć. Na pewno Edmund Klich nie powinien wypowiadać się na temat Pani Męża przed zakończeniem śledztwa.
- Te wszystkie wystąpienia pana Edmunda Klicha powinny być od razu ucięte przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Śledztwo cały czas trwa, dlaczego więc rzuca się mojego Męża na pożarcie? Czy ktoś się zastanawia, jak ja mogę się czuć, słysząc najgorsze rzeczy na temat mojego Męża? Nikomu jednak to nie przeszkadza. Nie ma już mojego Męża, nie ma jego dobrego imienia, bo zrównali go z ziemią, a ja już nie mam sił, stojąc nad jego grobem, słyszeć za moimi plecami, tak jak w dniu Wszystkich Świętych, odzywki typu: “szaleniec”, “siedział za sterami”, “to on naciskał na pilotów” etc. Mąż nie może się już bronić, ale dopóki ja żyję, nie mam zamiaru milczeć i będę za wszelką cenę bronić jego dobrego imienia i dochodzić prawdy. 25 lat oddałam Polsce, oddałam lotnictwu. Nie mogłam realizować się jako ja, Ewa Błasik, bo skupiłam się na tym, by niczego mojemu Mężowi nie zabrakło, by miał komfortowe warunki, by był dobrym obrońcą naszych granic, aby się przede wszystkim nie zabił i nie zrobił krzywdy nikomu innemu. Jestem w tej chwili zupełnie sama, opuszczona przez wszystkich.
Na pewno bardzo bolesna była dla Pani publikacja tygodnika “Wprost”…
- Po ukazaniu się artykułu tygodnika “Wprost” przed samym Dniem Zadusznym osobiście poprosiłam prokuraturę o pomoc i interwencję w sprawie przecieków z akt śledztwa. Rodziny ofiar mają prawo bronić swoich bliskich w taki sposób, w jaki uważają za stosowne. Nie mam do nich o to pretensji, o te ich wszystkie subiektywne opinie, wypowiadane przez wdowy po lotnikach z załogi Tu-154M. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć, a tym bardziej wybaczyć i usprawiedliwiać dziennikarzy, którzy ten – jak im się wydaje – “sensacyjny artykuł” tygodnika “Wprost” celowo i z zimną krwią zamieścili tuż przed Dniem Zadusznym. Jakim trzeba być bezdusznym, wyrachowanym człowiekiem – mówię tutaj o panu redaktorze Tomaszu Lisie – aby wydać pozwolenie na publikację tego artykułu i nie poczuwać się jeszcze do żadnej winy. W mojej świadomości szacunek i cisza przed świętem takim ludziom, jak mój śp. Mąż, też się należy. Tak bardzo pragnęłam w tych dniach, stojąc nad jego grobem i grobami innych wspaniałych poległych przyjaciół, mieć chociaż chwilę spokoju od linczujących – zupełnie nie wiem za co i dlaczego – mojego tragicznie zmarłego, ukochanego Męża.
Dziennikarze przekroczyli, Pani zdaniem, kolejną i tak już bardzo cienką granicę przyzwoitości?
- Niestety. To, co uczynili dziennikarze “Wprost”, można całkiem spokojnie porównać do zachowania tych “specjalistów” od mediów, którzy po katastrofie CASY usiłowali wyciągać z kostnicy zwłoki poległych pilotów po to tylko, aby na drugi dzień zamieścić te zdjęcia na czołówkach swoich gazet. Dokąd ten oszalały, zepsuty i wyzuty ze wszelkich uczuć i wartości świat mediów zmierza? Ten artykuł po raz kolejny wyprowadził mnie z równowagi, jeżeli o to chodziło panu redaktorowi Lisowi, to gratuluję sukcesu. Taki każdy, bezpodstawny atak na mojego śp. Męża powoduje, iż na nowo otwierają się moje niezabliźnione rany po utracie tak cudownego człowieka, jakim był mój Mąż. I żaden zmanipulowany artykuł nie jest w stanie zakwestionować i zniszczyć dorobku życia wspaniałej osobowości mojego generała. Mój Mąż nie był człowiekiem żadnego układu politycznego, nigdy nie dbał o stanowiska, zawsze był przede wszystkim świetnym pilotem i dowódcą walczącym jak lew o dobro swoich podwładnych.
“Wprost” wyprodukowało tezę, jakoby generał Błasik był sadystą zmuszającym pilotów do morderczych obozów kondycyjnych.
- Tak się składa, iż byłam w lutym tego roku razem z Mężem w ośrodku kondycyjnym dla pilotów na Groniku w Zakopanem. W tym czasie byli tam, jak się okazało, członkowie załogi tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia w Smoleńsku. W ośrodku odwiedził nas wtedy pan wiceminister obrony narodowej Marcin Idzik i nie sądzę, aby miał jakieś uwagi do programu szkolenia pilotów, jaki zaakceptował mój Mąż. Wiem jednak, że sami piloci ze specpułku, zamiast uczestniczyć w obozach przetrwania, nabierać kondycji, by być wysportowanym i sprawnym pilotem pod każdym względem, woleli wybierać spotkania towarzyskie suto zakrapiane alkoholem. Oczywiście każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania się o swoim dowódcy, ale rzeczywiście Mąż chyba był dla pilotów za dobry, skoro ci go dziś atakują.
Był blisko tych osób, interesował się ich sprawami rodzinnymi, problemami?
- Oczywiście. Mężowi bardzo zależało na bliskim kontakcie ze wszystkimi podwładnymi, dlatego tak wiele spotkań z nimi odbywał, jeździł po różnych jednostkach – bo nie chciał być i na pewno mu się to udało – takim generałem tylko zza biurka, który gdzieś tam siedzi w wysokim sztabie i jedynie wydaje rozkazy czy jakieś decyzje. Starał się być bardzo blisko ludzi i często z nimi o wszystkim rozmawiał. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił w Dowództwie Sił Powietrznych po objęciu dowodzenia, było podłączenie bezpośredniego telefonu do wszystkich dowódców. Chciał mieć bliski kontakt ze wszystkimi podwładnymi, na każdym szczeblu. Pragnął łączyć się z nimi bezpośrednio, bez żadnych pośredników. Tak samo było z pilotami ze specpułku.
Dziennikarze “Wprost” widzą to jednak inaczej: Pani Mąż miał być w konflikcie z załogą Tu-154M.
- Dla mnie dowodzenie przez “Wprost”, że był w konflikcie z tymi pilotami, jest czystą manipulacją i daje tylko pożywkę Rosjanom, którzy piszą potem o moim Mężu, że był skandalistą i szaleńcem. Manipulacja tygodnika “Wprost” uderza we mnie, w moją rodzinę i w autorytet mojego Męża. A generał Błasik miał wielki autorytet. Piloci, ci z prawdziwego zdarzenia, cieszyli się, że mają wreszcie prawdziwego Dowódcę Sił Powietrznych, z którym mogą robić wszystko i przede wszystkim mówić prawdę. Mąż nie tworzył dystansu, szanował każdego człowieka, bez znaczenia, jaki miał stopień w wojsku czy jak ważną funkcję pełnił w państwie. Mowa tu zarówno o szeregowych pilotach, jak również generałach, nie wspominając o wszystkich ministrach i prezydentach. Mąż był człowiekiem z klasą, na wysokim poziomie.
Pamięta Pani sytuacje świadczące o bliskich relacjach z załogą tupolewa?
- Oczywiście. Chyba najwymowniejszym dowodem jest fakt, że ta sama załoga w styczniu br. poleciała tym samym tupolewem 101 z misją charytatywną na Haiti. Samolot popsuł się w Puerto Rico na Dominikanie, gdzie piloci nocowali. Następnego dnia okazało się, że autopilot w jednym kanale jest niesprawny, załodze jednak udało się naprawić tę awarię. Mąż bardzo przeżywał ten ich wylot i awarię i był z nich bardzo dumny. Pamiętam, jak mówił: “Zobacz, jakich mam chłopaków, dali sobie radę z awarią. Piloci z lotnictwa cywilnego sami nie próbowaliby naprawiać awarii, tylko od razu wołaliby serwis”. Gdy załoga wróciła z Haiti, Mąż osobiście witał ich w nocy na Okęciu, a później spotkał się z nimi 4 lutego w Sali Tradycji. Osobiście też prosił ministra obrony narodowej o wynagrodzenie tej załogi wraz z ostatnim dowódcą specpułku, wspaniałym człowiekiem płk. Ryszardem Raczyńskim, który był z załogą na Haiti.
Pani Mąż dbał o bezpieczeństwo swoich pilotów?
- Bardzo, za wszelką cenę. Wszelkimi sposobami starał się osiągnąć najwyższy poziom tego bezpieczeństwa. Kiedyś byliśmy z Mężem w towarzystwie innych ważnych oficerów w bazie wojskowej na Florydzie. Akurat trwała tam jakaś akcja ratunkowa jednego żołnierza. Mąż był pod wrażeniem, powiedział: “Zobaczcie, jak mobilizują tu wszystkie siły, by ratować jedno życie, a u nas żołnierze tak nie byli szkoleni”. Mój Mąż, szczególnie po tym, co przeszedł – sam bowiem mógł zginąć w różnych katastrofach, m.in. w słynnej defiladzie nad Warszawą 11 listopada 1998 roku – był bardzo wyczulony, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i o komfort psychiczny pilotów. Zawsze bardzo stanowczo bronił również ich stanowiska. Mam na to wszelkie dowody i świadków, którzy jeszcze żyją. Dlatego absolutnie nie można insynuować, że on kazał pilotowi Tu-154M lądować we mgle. Taka teza jest równoznaczna z tym, że może w tym momencie drugim pilotem był w tupolewie na przykład minister Aleksander Szczygło, a nawigatorem wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński, który przecież też miał wiele wspólnego z Siłami Zbrojnymi i lotnictwem, bo był ministrem obrony narodowej. To jest po prostu paranoja. To jest ośmieszanie Polski na arenie międzynarodowej.
Generał Błasik nie pracował jednak sam w Dowództwie Sił Powietrznych. Wielu ludzi mu podlegało. Dziś powinni zabrać głos w jego obronie…
- Oczywiście, przecież nie wszyscy zginęli w katastrofie smoleńskiej, dlaczego dziś nie chcą tego zrobić? Wydaje mi się, że skoro milczą, sami muszą mieć coś na sumieniu. W momencie, kiedy Mąż został Dowódcą Sił Powietrznych, stworzono specjalne stanowisko dla tzw. ambasadora Sił Powietrznych w Sztabie Generalnym, pana generała broni Lecha Majewskiego, obecnego Dowódcy Sił Powietrznych. To właśnie pan generał Majewski był przez ostatnie trzy lata asystentem Sztabu Generalnego i nadzorował wszystkie dokumenty, które przechodziły przez jego ręce, a wcześniej zajmował bardzo wysokie stanowiska. Dlaczego dziś chowa głowę w piasek, dlaczego nie jest zapraszany do TVN 24? Przecież on i inni generałowie nadzorowali Siły Powietrzne i mieliby tu dużo do powiedzenia. Wydaje mi się też, że Ministerstwo Obrony Narodowej powinno zabrać głos w mediach, bo opinii publicznej należy się odpowiedź, jak wygląda prawda o polskim lotnictwie.
Ma Pani na myśli zaniedbania, do jakich dopuszczono w ostatnich latach w Siłach Powietrznych?
- Tak. Na temat tych zaniedbań w lotnictwie najwięcej miałby do powiedzenia pan generał dywizji Leszek Cwojdziński, który był głównie szefem szkolenia. Ci dwaj panowie: Majewski i Cwojdziński, powinni dziś zabierać publicznie głos, a milczą. Na dodatek nie tylko sami milczą, lecz wręcz nie pozwalają innym na jakąkolwiek obronę merytoryczną mojego Męża. Wojsko jest zastraszane do tego stopnia, że grozi się im usunięciem ze stanowiska, jeżeli staną w obronie mojego Męża. Może pan redaktor Lis nie dotarł jeszcze do takich informacji, ale w każdym razie tu leży odpowiedź na pytanie, dlaczego generała Błasika broni dziś tylko jego żona.
Może wielu ludziom jest dziś na rękę, by za wszelką cenę zrobić kozła ofiarnego z Pani Męża jako osoby odpowiedzialnej za katastrofę smoleńską?
- Tak myślę. Nie żyje, nie może się bronić, więc jest dziś chłopcem do bicia, ale to chyba nie tędy droga do prawdy. Muszę podkreślić, że sama wcześniej przez kilka lat pracowałam w dowództwie Sił Powietrznych, właśnie w ruchu lotniczym. To wszystko więc, co mówię o lotnictwie, to nie są informacje przekazywane mi przez Męża, ja świetnie znam to środowisko, bo bardzo kochałam to, co mój Mąż robił, i żyłam tym wszystkim. Pewne rzeczy musiałam wiedzieć, bo zależało mi na bezpieczeństwie mojego Męża i przyjaciół. Dziś zależy mi na tym, by prawda o polskim lotnictwie wyszła na jaw, bo pieniądze na lotnictwo są pieniędzmi podatników. Mam nadzieję, że katastrofa smoleńska ukaże wszystkie zaniedbania w lotnictwie, i to nie tylko na szczeblu dowództwa Sił Powietrznych, lecz we wszystkich instytucjach odpowiadających za Siły Zbrojne.
Mieliśmy całą serię katastrof w lotnictwie, ich przyczyn do dziś nie wyjaśniono.
- Lotnictwo najprawdopodobniej miało dawniej więcej pieniędzy. Mój Mąż akurat zebrał żniwo, jeżeli chodzi o te katastrofy. Związane to było z wcześniejszymi zaniedbaniami, z brakiem środków na szkolenia, samoloty. To wszystko składa się na to, co się stało. Dziś rozliczenia trzeba zacząć od góry, od posłów, którzy nie uchwalali w Sejmie budżetu dla MON, przez co nie mogło ono dać pieniędzy Dowództwu Sił Powietrznych na konieczne zmiany. To oni mówili, że pieniądze trzeba zabrać lotnikom, bo są ważniejsze potrzeby. Mój Mąż mówił w 2009 roku, że jeszcze na paliwo mu wystarcza, ale nie wie, co będzie w 2010 roku. Potwierdzali to wszyscy generałowie, z którymi rozmawiałam. Zaniepokojeni budżetem MON byli również śp. pan prezydent Lech Kaczyński i śp. pan minister Aleksander Szczygło.
Dlaczego tej sytuacji, Pani zdaniem, nie można było zmienić?
- Myślę, że to brak odpowiedzialności poszczególnych ekip rządzących, brak podjęcia słusznych decyzji. Nie rozumiem, dlaczego przez tyle lat oszczędzali na pilotach, zabierali im wszystko. Winni też są tu szefowie Sztabów Generalnych, mam na myśli pana generała Tadeusza Wileckiego i generała Czesława Piątasa. W Sztabie Generalnym i w MON są właśnie tacy podpowiadacze, niewłaściwi doradcy. Pan sekretarz stanu generał minister Piątas nigdy nie widział różnicy – z całym szacunkiem dla panów czołgistów – między nimi a lotnikami i z nienawiścią odnosił się do pilotów. Jak tylko mógł, za wszelką cenę chciał zabierać im wszelkie dodatki żywnościowe, o które mój Mąż tak bardzo walczył. To wszystko się zemściło. Jedynym prawdziwym szefem Sztabu Generalnego był wspaniały, moim zdaniem, bardzo mądry, inteligentny i wysoce szanowany na całym świecie gen. Franciszek Gągor, który mówił mi, że nie wyobraża sobie, żeby mój Mąż po jego odejściu nie zastąpił go i nie został szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Zastanawiała się Pani nad powodem, dla którego generał Błasik, tak ceniony za życia, jest tak poniewierany po śmierci?
- Mój Mąż był szanowany w świecie i powierzano mu do zrealizowania wszelkie najtrudniejsze zadania. Trzeba przypomnieć, że były minister obrony narodowej pan Jerzy Szmajdziński powierzył mu w 2003 roku wykonanie najtrudniejszego i największego w historii ćwiczenia NATO-wskiego – NATO Air Meet. Mój mąż sprawdził się doskonale. Za to ćwiczenie pan minister obrony narodowej wysłał go na studia do Stanów Zjednoczonych, a po powrocie dostał z rąk jego i ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego pierwszą gwiazdkę. Dziś nie ma już ministra Szmajdzińskiego. Chcę więc zapytać pana prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, czy nominując mojego Męża na generała, odznaczał faktycznie szaleńca i skandalistę, jak piszą dziś o nim Rosjanie? A jeżeli nie, to czy mógłby zareagować na to wszystko, co się dzieje obecnie wokół Męża i przerwać niekończący się lincz na nim? To jest nie do pomyślenia, żeby w kraju, dla którego mój Mąż poświęcił całe swoje życie, a w efekcie oddał je, bo zginął tragicznie, cały jego dorobek i wysiłek został tak zmarnowany. Chciałam też zapewnić opinię publiczną, że mój Mąż na krótko przed śmiercią był w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej na corocznych badaniach. Wiem, że miał bardzo dobre wyniki badań, był w pełni poczytalny, przy zdrowych zmysłach. Niech w końcu ktoś zabierze głos i przerwie te wszystkie spekulacje, oskarżenia, oszczerstwa, kalumnie rzucane na mojego Męża, bo ja nie jestem w stanie już tego wszystkiego znieść!
Czarę goryczy przelała chyba wiadomość, że rosyjscy prokuratorzy zamówili szereg ekspertyz, które mają – w domyśle – potwierdzić, że szef Sił Powietrznych RP siedział na fotelu drugiego pilota…
- Od początku bardzo mi się to wszystko nie podoba. Absolutnie nie wierzę stronie rosyjskiej i MAK, nie zdziwiłabym się, gdyby teraz, po tych moich wystąpieniach, ślady DNA męża podrzucili do wraku kabiny. To wszystkim byłoby im na rękę, by mojego Męża do końca ośmieszyć na arenie międzynarodowej. Jako żona pilota przez 25 lat i po rozmowach z wdowami po pilotach, doskonale wiem, że ten system, który panuje w Rosji, szczególnie winnych robił z ludzi, którzy nie żyją. W tamtym kraju życie nigdy nie było szanowane.
Jak po siedmiu miesiącach ocenia Pani śledztwo?
- Czekam na wyniki śledztwa, mimo wszystko mam zaufanie do polskiej prokuratury. Wierzę, że rzetelnie wyjaśni ona przyczyny katastrofy. Po rozmowie z panem pułkownikiem Ireneuszem Szelągiem bardzo się uspokoiłam i wierzę, że wszelka prawda zostanie ujawniona opinii publicznej i całemu światu. Myślę, iż wiele zawinili Rosjanie. Dla mnie ten lot był absolutnie lotem wojskowym i tam powinny być stosowane wszystkie procedury wojskowe. Powinien być wydany zakaz tego lądowania. Jak można w kraju takim jak Rosja, która uważa się za mocarstwo, nie dbać o bezpieczeństwo lotu, którym leci prezydent innego państwa? To jest w ogóle nie do pomyślenia. Prezydent Lech Kaczyński był niechciany na ziemi rosyjskiej, dlatego to śledztwo powinno być nadzorowane przez światowe komisje. Bardzo wymowny staje się teraz fakt, że przed śmiercią mojego Męża podchorążowie ze Szkoły Orląt w Dęblinie w obecności rzetelnego i obiektywnego dziennikarza z TVP 1 wręczyli mojemu Mężowi replikę szabli generała Władysława Sikorskiego, którą miał, gdy zginął na Gibraltarze…
W 1963 roku, w roku moich narodzin, dziadek wystawił krzyż przed swoim domem. Od dawna mam wewnętrzne wrażenie, że ten właśnie święty krzyż dźwigam na swoich barkach. Zawsze czułam, że jestem z powołania żoną oficera. Dlatego z wielką godnością wysyłałam Męża na ten lot do Katynia, dla mnie to było coś niezwykłego, byłam dumna, że prezydent zaprosił go na pokład samolotu. Mój Mąż nigdy przecież tam nie był, leciał tam z dumą i wiarą, że godnie upamiętni w Katyniu wymordowanych polskich oficerów.
Chciałaby Pani przekazać coś dziennikarzom za pośrednictwem “Naszego Dziennika”?
- Proszę o zachowanie spokoju, o zachowanie jakiejś godności i przede wszystkim rozsądku. Wszyscy pragniemy poznać prawdę o katastrofie smoleńskiej i chcemy, żeby już nigdy taka straszna katastrofa w naszym wspaniałym kraju się nie powtórzyła. Rozumiem wszystkie strony, ale proszę też zrozumieć i mnie. Ja naprawdę niczego innego nie pragnę, jak tylko wyjaśnienia rzeczywistych przyczyn tych dwóch katastrof: CASY i Tu-154M.
W Polsce są jednak jeszcze odważni ludzie. W czwartek, w dniu Święta Niepodległości, w Dęblinie Pani mężowi zostanie nadane honorowe obywatelstwo tego miasta.
- Oczywiście. Mam nadzieję, że społeczeństwo polskie nie da się otumanić i zmanipulować do końca. Są tacy, którzy – jak widać – nie boją się dobrze mówić o Mężu pomimo takiej nagonki na niego. Wiem, że jeszcze przyjdą czasy – jeśli nie pod rządami obecnie sprawujących władzę, to pod rządami innych – że uszanowany zostanie wysiłek życia mojego Męża i zostanie odbudowany jego honor. Jest to dla mnie szczególnie ważne, że właśnie Dęblin, gdzie mieści się sławna Szkoła Orląt, nadaje honorowe obywatelstwo Mężowi.
Dziękuję za rozmowę.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101110&typ=po&id=po01.txt
10 listopada 2010


(4.78)
Polska uhonoruje gen. Blasika z pewnoscia, w koncu zasluguje na to NIEPOROWNYWALNIE WIECEJ ANIZELI TA HUNTA “rzadowa” i ten tzw. “prezydent”. Jednakze najpierw musimy poczekac na POLSKI RZAD W WARSZAWIE I POLSKIEGO PREZYDENTA!
Pani Ewo,jesteśmy z Panią.Nie cała Polska jest taka jak ci prymitywni ludzie ,którzy dali się zmanipulować.Ja nie wierzę w ani jedno słowo,które jest wypowiedziane w kierunku pani męża I MYŚLĘ,ŻE JEST NAS BARDZO DUŻO.Honor Pani męża zostanie przywrócony,a Lis odpowie za wszystko i będzie zbierał co sieje.Tylko cierpliwości,czekamy razem z Panią na sprawiedliwość,która wkrótce nadejdzie.
Pani Błasik pokazuje klasę w przeciwieństwie do Lisa i innych podobnych mu “dziennikarzy”. Minister Radek naprawdę musi być próżnym człowiekiem, jeżeli w godzinę po katastrofie ogłasza całemu światu, że to była wina pilotów. I to Radek przecież kandydował na fotel szefa NATO!? W NATO dobrze wiedzieli kogo nie wybierać. Potem miał być prezydentem Polski… Ciekawe gdzie teraz będzie kandydował. Tabloid Lisa powinien zająć się innymi tematami. Na przykład: dlaczego żona Radka nie chce zmienić nazwiska na Applebaum-Sikorska lub Sikorska. Przecież to wielkie polskie nazwisko. To jest temat dla tabloidów lisów. Panie Tomaszu do dzieła! Co z tym nazwiskiem?
Donald Tusk: “Tak! Dokładnie jest tak!”
* Objaśnienie: Odpowiedź na pytanie Tomasza Lisa:(…) wraca ‘92 rok? (…) Tak jak wtedy był punkt pierwszy: pozbawić władzy Olszewskiego, Macierewicza et consortes, tak dzisiaj: odsunąć od władzy Kaczyńskich, a potem na naszych warunkach rozmawiać. Nie jest tak?
* Źródło: Co z tą Polską?, 21 wrzesień 2006
Jest jeszcze inny:
“Główną motywacją mojej aktywności publicznej była potrzeba władzy i żądza popularności. Ta druga była nawet silniejsza od pierwszej, bo chyba jestem bardziej próżny, niż spragniony władzy. Nawet na pewno…
Źródło: Rafał Kalukin, Donald Tusk: kariera brata łaty Gazeta Wyborcza, 15–16 października 2005″
Kto takie cos wybral na premiera? Oto rodowod zamachu i masowego morderstwa Smolenskiego.
Rymkiewicz: “Reżim, który mamy tu obecnie, rozwieje się niebawem jak śmierdzący dym.”
DO @ “” andrew001 : “”
Cyt: z Twojego komentarza.
“”Kto takie cos wybral na premiera? Oto rodowod zamachu i masowego morderstwa Smolenskiego.””
Moja odpowiedz z wlasnych doswiadczen ktore przezylam na wlasnej skorze:
Mam sama w swojej dalszej rodzinie takie kanalie ,ktorzy wybierali tuska a nawet chcieli i wybierali ,aby zostal Prezydentem Polski w pazdzierniku 2005 roku.– to sa ludzie ktorzy w komunie mieli dobrze ,byli partyjni a do tego przeszli na emeryture w wieku 45 lat z wysokim pienieznym odszkodowaniem za odejsie i zaslugi w PRL- u : pokupili domki lub mieszkania wlasnosciowe – po sluzbie PRL- owskiej –potem mieli mozliwosc wyksztalcenia sie w innym kierunku i dzis ucza mlodsze pokolenie na takie same kadry i taki sam system .Otrzymuja emeryture i dodatkowo pracuja a poza tym dzis sluza jako partyjniacy PO.- maja trzykrotny dochod- finansowo zabezpieczeni – wyjazdy wycieczki ,urlopy po Europie – ich dzieci poszly tez sladami rodzicow, EGOISCI z podlym charakterem.Przeciwnicy kosciola ,Krzyza i Pomnika pomordowanym w Smolensku.
Reaguja agresywnie na jakiekolwiek komentarze – Smolenska lub parti PO. Reaguja od razu krzykiem zgnojeniem i upodlaniem ( mojej osoby ) a takze innych osob ktore odwaza sie im przeciw wstawic .Tak bylo przedtem !!! – dzis nie dyskutuje ,nawet nie probuje z nimi rozmawiac.Drzwi za nimi zatrzasnelam na wieki wiekow , po tym jak mnie w moim domu sponiewirano – miedzy innymi , czego chce od tuska ?? my go wybralismy komorowskiego i mam to akceptowac !! Im nie przeszkadza to ze dziadek tuska byl w wermachcie a to ze im powiedzialam ze nigdy niemcy nie dopuscili by na wybor Kanclerza niemiec obywatela niemieckiego z pochodzenia polskiego to mi odpowiedzieli ze im to jest wszystko jedno czy niemiec czy zyd bedzie rzadzil w Polsce ale kaczora nie dopuscimy .Dla mnie ci ludzie sa zdrajcami mojej Ojczyzny Polski i sadze ze jest takich wielu w Polsce – bo ponad 8 mln.glosowalo na komorowskiego – tylko z wlasnych egoistycznych interesow- a POLSKA jako kraj Ojczyzna nie istnieje nawet w ich tepej wyobrazni. Czym jest Ojczyzna nigdy tego nie pojma.
Pozdrawiam mile.DZIECKO POLSKIE.
Dziecko Polskie,
Przykro czytac, bardzo ci wspolczuje. Ja moglbym opowiedziec ci w skrocie historie z mojego zycia ale mysle ze chyba ze ktos mnie znal osobiscie to po prostu nie uwierzy. Ci co mnie znaja w Polsce wiedza. Nie lubie o tym mowic, ale rozumiem twoja sytuacje. Jedno sie nauczylem wtedy, a mowie o czasie gdy mialem kilka lat zaledwie; nigdy sie nie poddawac w trudnej sytuacji, z nadzieja uparcie dazyc do celu i szukac wciaz nowych mozliwosci rozwiazania problemu, lub ulepszania starych. Duzo mi tu pomogla wiedza, a i wrodzony talent do majsterkowania, i praktycznie do wszystkiego! zdobylem kwalifikacje w technice lotniczej, pozniej w matematyce, gdyz zdrowie nie pozwolilo mi kontynuowac dalej w tej dziedzinie. A matematyka, siedze przy komputerze, a mam ich stadko do dyspozycji wylacznie mojej i pisze programy, robie obliczenia. Czasem przyjaciolom (juz 17 lat) pomagam w pracach wymagajacych obrobki graficznej etc.
Z twojej wypowiedzi: “Reaguja agresywnie na jakiekolwiek komentarze – Smolenska lub parti PO. Reaguja od razu krzykiem zgnojeniem i upodlaniem ( mojej osoby ) a takze innych osob ktore odwaza sie im przeciw wstawic .Tak bylo przedtem !!! – dzis nie dyskutuje ,nawet nie probuje z nimi rozmawiac.Drzwi za nimi zatrzasnelam na wieki wiekow , po tym jak mnie w moim domu sponiewirano – miedzy innymi … a POLSKA jako kraj Ojczyzna nie istnieje nawet w ich tepej wyobrazni. Czym jest Ojczyzna nigdy tego nie pojma.”
I ja bym im tego nie tlumaczyl gdyz takie osoby sa niezdolne do racjonalnego przemyslenia argumentow. Jak to w Biblii pisze “nie rzucaj perel miedzy swinie, bo je podepcza pod racicami, a wtedy obroca sie i zaatakuja ciebie”. Szkoda slow i energii. Pozdrawiam cie mile. Andrew
@ andrew001 :
Dziekuje za dobe slowa moralnego wsparcia dla mnie., Milo jest „“ nawet z daleka „“ uslyszec godnych szacunku ludzi do innych .Twoj cyt. Z Bibli znalam – ale jakos wylecial mi z pamieci- dzis bede czesciej sie nim poslugiwac – i jestem pewna ze go nigdy juz nie zapomne.Sadze ze powinnam takze czesciej wracoc do slow biblijnych ofiarowanym nam na nasza droge zycia aby wiecej w zyciu zrozumiec.Dziekuje !! w podziekowaniu przesylam Ci te te piekna piosenke o mojej Ojczyznie Polsce ,( a takze Twojej ) ktora towarzyszy mi nawet jesienia w smutne deszczowe dni
, sadze ze ADMIN nie bedzie mial nic przeciwko temu i sam ja chetnie wyslucha a takze komentatorzy ,
DZIEKUJE takze milym Komentatorom – az sie dzisiaj zdziwilam i jestem mile zaskoczona , ze az tyle plusowych punktow otrzymalam za moj osobisty ( z wlasnych doswiadczen )komentarz
( wyzej ) mimo iz bylo to moim przykrym doswiadczeniem , twierdze dzis ze nie pozostalam sama – mam was wspanialych ludzi kochajaca POLSKE ktorej przyszlosc nie jest obojetna.
Pozdrawiam mile DZIECKO POLSKIE
PS :andrew001 :
prosiles o mape Smolenska – znaljdziesz ja tutaj wsrod tych zdjec
ktore wstawil SIERGIEJ AMIELIN – odszukalam je i skopiowalam jeszcze w kwietniu.
Nie wiem czy Ci pomoge ,bo jak wiem mapy lotniska tu nie ma zaznaczonej ( tereny wojskowe ) z tego co wyczytalam od komentatora to to lotnisko bylo zbudowane w 1926 roku .
@Dziecko Polskie,
Bardzo dziekuje za wspaniala dedykacje. To juz 30 lat jak wyjechalem z Polski i zawsze pragne tam powrocic. Bylem rok temu, moj Ojciec zmarl mial 84 lata. Przeszedl w zyciu bardzo wiele, oboz pracy w Niemczech, po wojnie ciezko pracowal, pozniej dostal wilczy bilet i z pieniedzmi bylo bardzo ciezko. W dodatku moja matka zmarla jak mialem 3 lata, i musial sam wychowywac dzieci. Matka byla bardzo watla po obozie koncentracyjnym, ale troche zawsze pomogla, szkoda ze ja tak slabo pamietam.
Przylot do Polski rok temu byl powrotem na groby, rodzicow, siostr i braci. Byl powrotem do okropnych wspomnien i okropnego bolu ktory chcialbym wymazac z pamieci. Byl takze refleksja, ile kochanych osob moglbym jeszcze spotkac gdyby nie komunisci i ich partia. Z mojej rodziny pochlonela 6 ofiar, a reszta przeszla pieklo, i to wszystko po wojnie! Niemcy w czasie wojny wykonczyli moja matke tak ze ledwie zyla, dwa systemy totalitarne przyczynily sie do wyniszczenia mojej rodziny. Dlatego jest mi ciezko, chce wrocic do Polski i zarazem nie moge.
Moze wroce, mam nadzieje. Jednak dziekuje ci Dziecko Polskie za wspaniala dedykacje. Robi sie cieplej na sercu i rosnie nadzieja ze w Polsce odzyje Wolnosc, ze nastapi czas gdy Polacy beda sie czuli w Polsce dobrze. Ze bedzie wladza ktora bedzie szanowala ludzi, sluchala i czula na ich problemy. Nadzieja towarzyszyla ludziom zawsze, pomagala przetrwac, nadzieja umiera ostatnia, w Polsce zyja jeszcze przeciez miliony ludzi a wiec jest nadzieja ze bedzie dobrze. Tylko jedno musi nastapic najpierw, musi zostac wybrany nowy POLSKI RZAD I POLSKI PREZYDENT. Zdrajcy i kolaboranci precz! Niech ida tam skad to zlo siedzace w nich pochodzi!!! Niech ida do tego, czy do tych komu sluza i zostawia POLSKE DLA POLAKOW.
POLSKA NIGDY SIE NIE PODDA!!! Prozne wysilki mordercow i zdrajcow narodu, tych pokracznych kreatur ze swiecznika dyktatury w Polsce, slug szatana i jego nienawisci! Prozne morderstwa, przesladowania, przesmiewanie i oszczerstwa, one tylko wzmacniaja wole Polakow i pragnienie Wolnosci. Niech zyje Polska, wolna i sprawiedliwa!!!
Pluszaczek posiada zdjecie satelitarne Smolenska z 11 kwietnia! A wedlug komoro-tuskiej propagandy takowych nie ma, sa tylko z 12 kwietnia; po posprzataniu.
Witajcie.
Czytam Was i łza się w oku kręci.
Dla takich ludzi jak nasi dziadkowie, rodzice, przodkowie… warto trwać i warto wierzyć. Dla takich ludzi jak Twoi rodzice Andrew001 nie możemy się nie poddawać.
Boli mnie strasznie, że z ogromną łatwością sprzedają naszą Polskę, a przecież wielu straciło życie, zdrowie, dom… po prostu wszystko, aby była wolna i aby była nasza.
Czy oni tego nie wiedzą? Czy nie miał im kto uświadomić, że TO jest nasz dom, o który MUSIMY walczyć bez względu na sąsiadów? Że z sąsiadami trzeba żyć dobrze, ale… “wolnoć Tomku w swoim domku”?
Ruscy żałowali kul na Polaków, zarzynali Ich jak świnie (przepraszam za słowa), a teraz w ramach przyjaźni mamy dobrowolnie oddać im wszystko podpisując papierki za tyle przelanej krwi?!!
Nie wspomnę już o ofiarach katastrofy, bo po prostu brak słów.
To tak jakby wojna nigdy, do końca się nie skończyła. Jakby czekali tylko na “dobry” moment, aby doprowadzić do sytuacji kiedy będziemy zmuszeni mówić… “nasza Republika Polsza”.
Podział do Wisły i od Wisły.
Nie potrafię się z tym pogodzić.
Pozdrawiam Was, Inka
Pieniądze i władza, władza i pieniądze…. tylko to się dla nich liczy.
Ludwik Dorn:
Wytyka Pan Tuskowi fatalne w konsekwencjach dla naszego państwa błędy. Jaka jest ich etiologia?
- Zarówno Tusk, jak i Sikorski, którzy są jednak stosunkowo młodzi, przemyśleli sobie losy Aleksandra Kwaśniewskiego. Bo nikt tak jak on swego czasu nie naraził się Rosji zaangażowaniem w pomarańczową rewolucję na Ukrainie, w 2004 roku wchodząc do kremlowskiej zagrody i mówiąc: “Od dziś ta zagroda nie jest wasza”. Tuż po rewolucji ówczesny prezydent Putin mówił o Kwaśniewskim z nieskrywaną pogardą i nienawiścią. Proszę zauważyć, że byli premierzy czy prezydenci po zakończeniu ich funkcjonowania w wymiarze narodowym starają się funkcjonować w wymiarze międzynarodowym. Co jest też elementem promocji kraju. Aleksander Kwaśniewski ciągle marzy o takiej karierze, a Rosja blokuje go, gdzie może. Dlatego Donald Tusk i Radosław Sikorski nie chcą podzielić losów Kwaśniewskiego. Głównym motywem tych dwóch panów w polityce międzynarodowej jest nikomu się nie narazić, by za kilka albo kilkanaście lat móc sobie błyszczeć aż do emerytury na międzynarodowych salonach.
Pana zdaniem polską polityką kierują ich osobiste interesy?
- Dokładnie, i jest to motyw podstawowy, żadne układy i uwikłania. To po prostu myślenie o własnych karierach. Są sprawy takie, które były trudne do wygrania, jak budowa Gazociągu Północnego. W polityce międzynarodowej istotne jest jednak, w jakim stylu się przegrywa. Na zasadzie “ludy spasajtes” czy “w ordynku, mości panowie, w ordynku”, a więc cofać się, zachowując wartość oddziałów i ich siłę. Tymczasem tutaj nastąpiła kapitulacja, przy czym nawet nie załatwiono kluczowej sprawy, jak kwestia głębokości, na jakiej zostanie położona rura na dnie Bałtyku: na 13 m – jak chcą Niemcy, czy na 14,5 m – jak oceniają polscy eksperci. Od tego zależy choćby tak kluczowa kwestia, jak przyszłość śródlądowej drogi łączącej Odrę z Dunajem. Niemcy zawsze będą temu przeciwni, bo to uderza w Hamburg, który jest potęgą polityczną w Niemczech. A do tego dochodzi przyszłość terminalu LNG w Świnoujściu, który nie może być zablokowany. Politykę zagraniczną prowadzoną przez premiera, szefa MSZ, a także prezydenta określam jako oportunistyczną wielokierunkową adaptację. Polega ona na ważeniu spraw na zasadzie “a do kogo się teraz dostosować”. Nie narazić się Rosjanom, Amerykanom, Niemcom, Francuzom. Michaił Gorczakow powiedział kiedyś o Austrii: “Austria nie jest państwem, a tylko rządem”. Ja uważam, że Rzeczpospolita nie ma polityki zagranicznej, a jedynie ministra spraw zagranicznych.
Gdzie doprowadzi nas droga wytyczona przez „zaufanych przyjaciół” Moskwy
WEZWANIE DO PRZEBUDZENIA (WAKE UP CALL)
Czy bycie dzieckiem komunistów jest winą?
Nie udało się z niego zrobić agenta, to próbuje się zrobić osobę niewiarygodną, kłamcę, ale nie ma on postawionych zarzutów dyscyplinarnych, a postępowanie prokuratorskie nie toczy się przeciwko niemu, tylko w sprawie- podkreśla Bogdan Święczkowski, były szef ABW, który uczestniczył w spotkaniu Pasionka z przedstawicielami FBI i CIA.
Mniej więcej do 1995 roku w Polsce zaczął się odbudowywać system totalitarny...[FORUM]
BIAŁA KSIĘGA - DO POBRANIA
"Gdyby celem operacji „7 kwietnia contra 10 kwietnia” był tylko PR to cała rozgrywka odbyłaby się głównie w mediach i za pomocą komunikatów medialnych. Tu jednak kluczowe były ustalenia oficjalne – te pod pieczątką."
Przyjaciele
Najnowsze komentarze:
Rzad Tuskina i jego Platforma Oprychow wraz z lewactwem, ktore od zawsze reprezentowalo interesy wschodniego mocarstwa dopuszczaja sie jawnej zdrady stanu przy aplauzie i rechocie dyspozycyjnych mediow michnikowskiej propagandy,mediow Michnika, szkalujacego Polske od Wladywostoku po Alaske ;...
To prawda z tymi wybuchami.Wiedziałem o tym już niecałą godzinę po katastrofie. Jechałem wtedy autobusem MPK i słyszałem rozmowę kobiety do której dzwoniła rodzina ze Smoleńska.Mówili,że widzieli i słyszeli dwa wybuchy jak samolot był jeszcze w powietrzu.Rozmawiałem później z nią na ten...
fakt o dwóch wybuchach został już potwierdzony w niejednej publikacji także pro rosyjscy niedowiarkowie – zacznijcie to dostrzegać albo wróćcie do swojego matrixa.
cytat:po ponad 140 metrach nastąpiło coś innego: dwa silne impulsy.. To jest prawda.Ja o tym wiedziałem już godzinę po katastrofie.Jechałem autobusem MPK i słyszałem jak do jednej z pasażerek dzwonił ktoś z rodziny ze Smoleńska i mówił,że zanim samolot spadł były widoczne i słyszalne dwa...
sorry, ale po takim czasie, i zapewne kilkukrotnym “myciu” wraku różnymi zmywaczami…..poza wartością symboliczną niewiele wniesie to do sprawy……
Za dużo wiedział, więc się Go pozbyli. Pytanie… kto następny??
Nie wierzę że ś.p A.Lepper zrobił to z własnej,nieprzymuszonej woli….kolejna ofiara:(:(:(
Idąc dalej tym tropem Zamiast BORowi ochronę rządu można powierzyć FSB albo przynajmniej jakieś prywatnej agencji ochrony. F16 mogą być pilotowane przez pilotów outsourcerów z prywatnej firmy. Jeżeli piloci z zagranicy będą tańsi ? Czemu nie. Można również wyleasingować sprzęt bojowy np czołgi...
Czy nie można odczytać zapisu ze skrzynek lotu z dnia 7.04.2010r.Chyba są przechowywane w jakimś archiwum?Dałoby to wiedzę na temat działania pilotów jak i urządzeń podczas lądowania 7 kwietnia..Poza tym należy przesłuchać jako świadka osobę,która była kapitanem załogi i lądowała w Smoleńsku...
Hmm, coś ten “przyjaciel” jest mocno poprawny politycznie.
MAK skłamał twierdząc że podejście odbywało się w oparciu o AIP czyli zbiór informacji aeronawigacyjnych Rosji. Lotniska Smoleńsk Północny nie ma w zbiorze AIP jako że jest ono lotniskiem wojskowym ! Karty lotniska jakie otrzymali piloci z zasobów ambasady nie są kartami ze zbioru AIP ! Polscy...
Ciekaw jestem czy również w porozumieniu ze stroną polską pozostawiono wrak na płycie lotniska aby niszczał bez przykrycia przez pół roku. No i oczywiście skoro “demontaż i transport” odbywał się za porozumieniem stron to oznacza że strona polska dysponuje pełną dokumentacją...
Ogólnie raport jest “do bani”, chociaż cztery konkluzje jednak troszkę mnie cieszą. Pokazują one, jak p…dolony TVN oraz zasrani dziennikarze i politycy próbowali wciskać ciemnotę społeczeństwu ( oczywiście nie mnie). Po pierwsze: Piloci znali prognozę pogody w Smoleńsku przed...
Raport Millera w dużej części składa się z „gdybania”. Jest to jeszcze do przyjęcia, gdy autorzy zaznaczają to słowami „zdaniem komisji..” lub „prawdopodobnie” (nawiasem mówiąc, ciekawe, jaki jest stopień tego prawdopodobieństwa, bo wg mnie niekiedy graniczy z zerowym). Gorzej, jeśli uznaje swoje...
Mnie bardzo nurtuje od kwietnia 2010r. następująca sprawa:DLACZEGO PREMIER POLSKI(lub też Prokurator Generalny) NIE WYDAŁ POLECENIA WYKONANIA SEKCJI CIAŁ OFIAR KATASTROFY-chociażby Prezydenta i pilotów,chociaż każda z tych 96 ofiar na to zasługiwała! DLACZEGO? NIE CHCIAŁ,KTOŚ MU...
Wybrane komentarze:
APELUJĘ DO LUDZI, KTORZY ZNAJĄ INSTRUMENTY PRAWNE MOGACE POMÓC PAŃSTWU POLSKIEMU W ŚLEDZTWIE SMOLEŃSKIM: OBUDŹCIE SIĘ! ZACZNIJCIE MÓWIĆ I DZIAŁAC. JAKO NAROD WESPRZEMY WAS!
Pomyślmy chwile i zestawmy to do przysłowiowej kupy: Rosjanie praktycznie zrobili wszystko to, czego robić nie powinni. I nie zrobili tego, co zrobić powinni.
Narod musi sie przebudzic!
Ten artykuł, będący fragmentem ksiązki to dość płytka analiza sytuacji w Polsce, niestety.
Jak inne kraje troszcza sie o rodakow, ktorzy zgineli na obcej ziemi
Przemyślenia po Misji Specjalnej
Propaganda PO ws. “młodych, wykształconych z dużych miast”
Uderz w stół, a nożyce się odezwą
Słuchajmy własnymi uszami, patrzmy własnymi oczami, myślmy własnymi mózgami.Właśnie to jest dla kłamców najbardziej niepokojące.
Prokurator mówi że to było przestępstwo.
Polska ciemnota i tak wierzy w …
Tusk , Sikorski , Klich i Arabski
"Przyznali się że są winni - jak tylko dotknęli czarnej skrzynki"- Wiktor Suworow o Smoleńsku
Kto bił protestujących
Raport ZEN
Film śledczy Anity Gargas
.. w ostatnich dniach urzędowania na stanowisku ministra ON w październiku 2001 r. HRABIA wydał rozporządzenie o drastycznym obniżeniu zarobków żołnierzy jednostki GROM (miesiąc po atakach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton)..
Apel Polaków do obywateli Europy i Świata
W aktach śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej nie ma analiz dotyczących ewentualnej detonacji na pokładzie Tupolewa. Śledczy sprawdzili jedynie, że na szczątkach samolotu oraz ubraniach ofiar nie ma śladów materiałów wybuchowych
SOLIDARNI 2010 - Apel Polaków do obywateli Europy i Świata. Wpisujcie się!
Gruppenführer KAT
Specjalne posiedzenie połączonych komisji sejmowych ws. katastrofy Tu-154 – 18 stycznia 2011
"Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące,
W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.
Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:
- Wiesz, stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!"
Andrzej Waligórski"Polska buduje status państwa mocnego, z którym Rosja się liczy"
Donald Tusk25 maja 2010 r. Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji”
Smoleńsk – hipoteza zamachu - argumenty
[forum] Załgany rodowód Adama Michnika
"List z Polski" - szokujący dokument telewizji holenderskiej
[FORUM] Co to jest Nowy Porządek Świata?
[FORUM] Gazeta Wyborcza = Trybuna Ludu [DOWODY]
Ruchy i systemy totalitarne wszelkich odcieni potrzebują nienawiści nie tyle przeciw zewnętrznym wrogom i zagrożeniom, ile przeciwko własnemu społeczeństwu
TEMAT TABU - Eugeniusz Wróbel był gotów do polemiki z MAK
[rp.pl] Klich ośmiesza armię
Pytania do Bonisława Komorowskiego
" Ja nie katastrofę widziałem, ale inne rzeczy..."
ANATOMIA DEZINFORMACJI
Klucz do zagadki ?
Agentura dla początkujących
Jesteśmy zdziwieni i poważnie zaniepokojeni przebiegiem śledztwa…
Zobacz wideo o EMP
Tusk to rosyjska marionetka
„PERYSKOP” KOMOROWSKIEGO
Misja specjalna
Większości polskich mediów zupełnie nie przeszkadzają te ewidentne zaniedbania
Kalendarium zaniedbań...
JURIJ BEZMIENOW (KGB/Agencja Prasowa Nowosti)
Harvey Kushner
Gdzie są brakujące fragmenty samolotu?!
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
Polityczne tło katastrofy smoleńskiej. [pdf]
Czy Smoleńskie śledztwo prowadzone jest prawidłowo?
Gruppenführer KAT
Niezidentyfikowani spod Smoleńska
Polska Prokuratura potwierdziła że film A. Menderieja jest oryginalny.
Gdzie był Tupolew przez 30 minut?
Smoleńskie kłamstwo WSI
EKSPERCI OD NAWIGACJI SATELITARNEJ: TO BYŁ ZAMACH
Czy nadal nikt nie dostrzega problemu?!
[FORUM] Smoleńsk, samoloty i wypadek
[ndb2010] Katastrofy pokrewne
Czego ABW szukała w pokojach zmarłych posłów?
Gieorgij Gordin - Komentarz z Rosji
III RP czy III Rzesza?
Odgłos zderzenia z drzewami
Najnowsze wiadomości
Polecamy
W sprawie katastrofy smoleńskiej nie mamy na razie dowodów, natomiast mamy dymiący nagan dużego kalibru.
Co się dzieje
Stało sięi dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.
Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni
Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci
Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy
Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy
Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal
- Erich Fried -
Tagi
Najczęściej komentowane
Najczęściej czytane