Urwane skrzydło to ustalenie czysto polityczne
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
Zobacz także:
» "List z Polski" » Jak jeden z najsilniejszych samolotów świata utracił skrzydło po uderzeniu w 40-centymetrową brzozę ?! » RZECZNIK RZĄDU: “Dlaczego w zderzeniu z brzozą odpadło skrzydło Tu-154M? – Bo ktoś je nadpiłował.” » Major Protasiuk: “Nie siadamy” » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEKRozpowszechniane przez moskiewski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) tezy o przebiegu katastrofy samolotu Tu-154M 10 kwietnia na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj nie znajdują wytłumaczenia w podstawowych zasadach fizyki. Z obliczeń teoretycznych wynika, że nie jest możliwe, by zderzenie z brzozą spowodowało urwanie skrzydła, co miałoby być powodem obrócenia samolotu “na grzbiet”. Co więcej, analiza wniosków MAK pozwala sądzić, że Tu-154M mógł bezpiecznie wylądować, ale swych obowiązków nie wypełnili kontrolerzy lotu na lotnisku Siewiernyj.
W ocenie Rajmunda Pollaka, inżyniera z wieloletnim doświadczeniem w zakresie mechaniki, istnieje znikome prawdopodobieństwo urwania skrzydła pod wpływem zderzenia się z wierzchołkiem brzozy o średnicy 30 centymetrów. Można to wyjaśnić, wykonując szkic rozkładu sił, jakie działały na samolot w chwili zderzenia z drzewem. Pokazuje on, że siła zginania nie mogła urwać skrzydła, gdyż samolot ma taką konstrukcję, by skrzydła były odporne na wyginanie w różnych kierunkach pod wpływem wiatrów, burz, a przede wszystkim przeciążeń, do jakich dochodzi w trakcie startów i lądowań. – Złamać coś można łatwo wtedy, gdy jest sztywne, a zarówno skrzydło samolotu w określonej amplitudzie, jak i drzewo były elastyczne. Jeśli zatem doszło do złamania wierzchołka brzozy, to nie mogło dojść do równoczesnego urwania skrzydła, które tę brzozę skróciło – zaznaczył inżynier. Analiza wyklucza także, by to siła skręcania spowodowała uszkodzenie skrzydła. Samolot w chwili kolizji znajdował się w powietrzu, więc działająca wówczas siła skręcania mogła jedynie zmienić kierunek ruchu maszyny. Skrzydła zniszczyć nie mogła też siła ścinania, gdyż nastąpiła sytuacja odwrotna (na zasadzie prawa akcji i reakcji) i to drzewo zostało ścięte. Pozostaje jeszcze kwestia wypadkowej wymienionych powyżej sił. Jednak porównując wytrzymałość materiałów, z jakich wykonany jest samolot, z wytrzymałością brzozy, można bez żadnego błędu stwierdzić, że jeżeli samolot nie posiadał wad materiałowych lub wad ukrytych, to jest bardzo mało prawdopodobne, aby wierzchołek brzozy o 30-centymetrowej średnicy mógł spowodować urwanie skrzydła. – Moim zdaniem, rosyjska wersja “urwania skrzydła” została stworzona przez polityka, a nie przez gruntownie przeprowadzone badania wraku samolotu. Jeszcze bardziej nieprawdopodobna jest teza dotycząca przyczyn odwrócenia się o 180 stopni kadłuba polskiego samolotu – ocenił Pollak. Tu z pomocą przychodzą zapisy czarnych skrzynek, z których wynika, że najpierw drugi pilot wydał komendę: “odchodzimy”, a dopiero kilka sekund później nastąpiło zderzenie z drzewem. Zanim do tego doszło, nawigator podał wysokość: 20 metrów. Samolot nie mógł zatem przekoziołkować do przodu, gdyż długość Tu-154M wynosi 47,9 m, czyli zanim zdążyłby odwrócić się do góry kołami, wbiłby się pionowo w błotniste podłoże lasu. Co więcej, rozpiętość skrzydeł Tu-154M wynosi 37,55 m, zatem samolot nie mógł również obrócić się wokół własnej osi o 180 stopni, gdyż w najgorszym razie, po ewentualnym urwaniu skrzydła, zaryłby bokiem o runo leśne. Nie bez znaczenia są tu też zasady dynamiki. Na wysokości 20 m nad ziemią o kierunku ruchu samolotu decydował jego pęd, który można przedstawić w postaci wektora. Jeśliby nawet założyć, że samolot był nachylony, to nie znajdował się on w ruchu obrotowym wokół własnej osi. – Aby zmienić kierunek tego olbrzymiego wektora pędu i wprawić samolot w ruch obrotowy wokół osi kadłuba, potrzebna by była gigantyczna siła skierowana od dołu do góry. Taką siłą nie dysponowała stojąca brzoza, gdyż – mówiąc obrazowo – musiałaby w momencie zetknięcia się ze skrzydłem tupolewa podskoczyć do góry z odpowiednią prędkością, aby “przekształcić” samolot w wirujący kadłub – twierdzi inżynier.
Brak dokumentacji terenu katastrofy
Jak zauważył prof. dr inż. Ryszard Kozłowski z Instytutu Inżynierii Materiałowej Politechniki Krakowskiej, w przypadku samolotów Tu-154M, które cechowały się wyjątkowo dużą wypadkowością, notowano wiele podobnych awaryjnych lądowań, ale maszyny raczej zachowywały całą konstrukcję. Jak twierdzi, z pewnością w potwierdzeniu słuszności dokonanych obliczeń mogłaby pomóc dokładna dokumentacja terenu katastrofy zawierająca rozmieszczenie wszystkich szczątków samolotu. – Ich rozłożenie może świadczyć m.in. o przyczynach awarii. Gdyby np. nastąpił wybuch na pokładzie samolotu, to te szczątki inaczej by się rozkładały niż przy nieudanym lądowaniu – ocenił. Według prof. Kozłowskiego, dotychczasowe publikacje na temat katastrofy pozwalają także zakładać, że Tu-154M 10 kwietnia nie schodził do lądowania w sposób prawidłowy, ale zachowywał się tak, jakby spadał z dużą prędkością, że nie był to lot koordynowany. Gdyby tak faktycznie było, to miałoby to przełożenie na wyniki dokonywanych obliczeń. – Nie wiem, czy przy obliczeniach taki przypadek był rozważany. Wierzę jednak w potęgę umysłów. Szkoda, że nie mamy możliwości uchwycenia – np. na podstawie zdjęć satelitarnych – tego, jak faktycznie wyglądał upadek samolotu i w jaki sposób szczątki zostały rozrzucone. Dobrze byłoby także, gdyby te obliczenia mogły być poparte możliwością obejrzenia urwanego skrzydła i ściętego drzewa. Wówczas byłby to dowód w stu procentach pewny – stwierdził. Profesor Kozłowski zauważył również, że ważna jest tu także odpowiedź na pytanie, czy samolot nie miał letalnych wad konstrukcyjnych. Poprzednie katastrofy lotnicze pokazują bowiem, że wady materiałowe czy wady wykonania mogą być decydujące – tak było m.in. w przypadku katastrofy samolotu Ił-62 w Lesie Kabackim. Profesor Kozłowski zgodził się także ze spostrzeżeniami dotyczącymi oceny prawdopodobieństwa obrotu samolotu o 180 stopni po utracie części skrzydła. – To absolutnie trafne stwierdzenia. Na samolot, jeżeli rzeczywiście obrócił się o 180 stopni, musiałaby działać olbrzymia siła – dodał.
Drzewa już wycięto
W rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Ignacy Goliński, były członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, przyznał, iż zna z doświadczenia przypadki zderzeń skrzydła samolotu z różnymi przeszkodami. Pokazują one, że nie można wykluczyć, iż prezentowane wyliczenia teoretyczne i wysnuwane z nich wnioski nie mogłyby znaleźć potwierdzenia w praktyce. – Tę sprawę należało dokładnie zbadać, ale jeszcze wtedy, gdy nie zostały wycięte drzewa, o które zaczepił samolot. Dziś będzie trudno to jednoznacznie stwierdzić – ocenił. Jak zauważył, dokładne wyliczenia tego, jak zachowywał się samolot po zderzeniu z drzewem, mogliby przeprowadzić specjaliści od aerodynamiki, ale potrzebowaliby do tego wiarygodnych i dokładnych danych. – Należałoby dokładnie zmierzyć odłamaną powierzchnię skrzydła, zbadać utraconą siłę nośną i stwierdzić, czy lotki skrzydeł mogły zrównoważyć przechylenie samolotu przy ich wychyleniu w prawą stronę – tłumaczył Goliński. Jak dodał, interesujące są tu także relacje świadków mówiące o tym, że uderzone skrzydłem drzewo (na wysokości ok. 5 metrów) nie zostało całkowicie ścięte, ale jego złamany wierzchołek zwisał. To rodzi kolejne wątpliwości co do wersji utraty części skrzydła na skutek uderzenia w drzewo oraz pozostawia pytania na temat tego, jak wyglądały ostatnie sekundy lotu. W ocenie Golińskiego, gdyby tuż po katastrofie została wykonana dokładna dokumentacja całego obszaru katastrofy (m.in. fotograficzna zarówno z ziemi, jak i z powietrza), tak by pierwszy obraz po tragedii został możliwie wiernie zachowany, to taki materiał umożliwiłby powrót do początku rozważań na temat okoliczności katastrofy.
Stenogramy obciążają wieżę
To nie jedyne wątpliwości. Próby przeprowadzone na symulatorze lotów wykazały, że w warunkach panujących w Smoleńsku i pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku było możliwe bezpieczne lądowanie polskiego samolotu z prezydentem na pokładzie, a rosyjscy instruktorzy udowodnili, że to lądowanie byłoby możliwe nawet w dużo gorszych warunkach pogodowych. Problem leżał więc po stronie rosyjskiej. Potwierdza to analiza rozmów z kokpitu, która wykazuje niedostateczne informowanie polskich pilotów przez rosyjskich kontrolerów lotu i błędne naprowadzanie na pas lotniska. Przede wszystkim lotnisko nie zostało zamknięte. – Wyklucza to rosyjskie twierdzenia o warunkach uniemożliwiających lądowanie. Albo kontrolerzy i kierujący nimi pułkownik Krasnokutski z jednostki bojowej świadomie chcieli doprowadzić do katastrofy, albo zaniedbali swoje obowiązki z innych powodów – ocenia Pollak. Kontrolerzy nie przekazywali wystarczającej ilości komunikatów, a ich informacje były nieprecyzyjne. To załoga polskiego samolotu, który lądował wcześniej, podała naszym pilotom informacje pogodowe, które zostały zatajone przez rosyjskich kontrolerów. Rosjanie ukryli też przed polskimi pilotami przyczyny rezygnacji z lądowania rosyjskiego iła oraz nie informowali o pogarszających się rzekomo warunkach atmosferycznych w trakcie podchodzenia do lądowania polskiego Tu-154M. – Polscy piloci mieli więcej informacji z ziemi od kolegów, aniżeli od wieży kontroli lotów. Najgorsze jest jednak to, że rosyjscy kontrolerzy utwierdzali polskich pilotów, że lądują prawidłowo, i dopiero wtedy, gdy było już za późno, wysłali komunikat: odejdźcie na drugi krąg – zaznacza Pollak. Z przekazanych zapisów rozmów wynika też, że radar na lotnisku Siewiernyj nie działał prawidłowo, gdyż wieża nie wiedziała, na jakiej aktualnie wysokości znajduje się polski samolot, lub celowo wprowadzono załogę w błąd. Na przykład na mniej więcej 25 sekund przed katastrofą rosyjski kontroler podał informację, że samolot prezydencki znajduje się 2 km od progu pasa lotniska, co nie było prawdą, bo samolot znajdował się dużo dalej. Kontrolerzy zatem nie zrobili nic, by ratować polski samolot przed katastrofą, i dopiero na 12 sekund przed tragedią rosyjski kontroler nadawał komendę: “horyzont”; było to już po decyzji drugiego pilota o rezygnacji z lądowania. – Było to tylko po to, aby stworzyć alibi dla wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj w Smoleńsku, bo na ratunek było już wtedy za późno – dodał.
Wiele uwag można mieć także do działań MAK. Jego przewodnicząca gen. Tatiana Anodina ujawniła, że lotnisko w Smoleńsku było dopuszczone przez MAK do przyjmowania samolotów Tu-154, i zapewniała, że było ono 10 kwietnia wystarczająco przygotowane. To, w ocenie Pollaka, podważa jakiekolwiek uprawnienia gen. Anodiny i jej podwładnych do udziału w jakiejkolwiek komisji do zbadania przyczyn katastrofy rządowego samolotu. Tymczasem osoby, które mogą ponosić współodpowiedzialność za katastrofę Tu-154M, jako pierwsze miały dostęp do czarnych skrzynek, które zostały zatrzymane w Moskwie. Warto zdać sobie sprawę z faktu, że wiarygodność czarnych skrzynek maleje z upływem czasu, bo tylko w momencie otwarcia ich dane mają wartość autentyczną, a Rosjanie już przecież przyznali się do faktu, że “wyciszali niepotrzebne szumy i dźwięki”, które “zakłócały wyrazistość rozmów”.
Marcin Austyn
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101201&typ=po&id=po61.txt
01 grudnia 2010

(4.88)
Hidden due to low comment rating. Click here to see.
Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go.
0
5
Hidden due to low comment rating. Click here to see.
Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go.
0
5
Gdzie doprowadzi nas droga wytyczona przez „zaufanych przyjaciół” Moskwy
WEZWANIE DO PRZEBUDZENIA (WAKE UP CALL)
Czy bycie dzieckiem komunistów jest winą?
Nie udało się z niego zrobić agenta, to próbuje się zrobić osobę niewiarygodną, kłamcę, ale nie ma on postawionych zarzutów dyscyplinarnych, a postępowanie prokuratorskie nie toczy się przeciwko niemu, tylko w sprawie- podkreśla Bogdan Święczkowski, były szef ABW, który uczestniczył w spotkaniu Pasionka z przedstawicielami FBI i CIA.
Mniej więcej do 1995 roku w Polsce zaczął się odbudowywać system totalitarny...[FORUM]
BIAŁA KSIĘGA - DO POBRANIA
"Gdyby celem operacji „7 kwietnia contra 10 kwietnia” był tylko PR to cała rozgrywka odbyłaby się głównie w mediach i za pomocą komunikatów medialnych. Tu jednak kluczowe były ustalenia oficjalne – te pod pieczątką."
Przyjaciele
Najnowsze komentarze:
Rzad Tuskina i jego Platforma Oprychow wraz z lewactwem, ktore od zawsze reprezentowalo interesy wschodniego mocarstwa dopuszczaja sie jawnej zdrady stanu przy aplauzie i rechocie dyspozycyjnych mediow michnikowskiej propagandy,mediow Michnika, szkalujacego Polske od Wladywostoku po Alaske ;...
To prawda z tymi wybuchami.Wiedziałem o tym już niecałą godzinę po katastrofie. Jechałem wtedy autobusem MPK i słyszałem rozmowę kobiety do której dzwoniła rodzina ze Smoleńska.Mówili,że widzieli i słyszeli dwa wybuchy jak samolot był jeszcze w powietrzu.Rozmawiałem później z nią na ten...
fakt o dwóch wybuchach został już potwierdzony w niejednej publikacji także pro rosyjscy niedowiarkowie – zacznijcie to dostrzegać albo wróćcie do swojego matrixa.
cytat:po ponad 140 metrach nastąpiło coś innego: dwa silne impulsy.. To jest prawda.Ja o tym wiedziałem już godzinę po katastrofie.Jechałem autobusem MPK i słyszałem jak do jednej z pasażerek dzwonił ktoś z rodziny ze Smoleńska i mówił,że zanim samolot spadł były widoczne i słyszalne dwa...
sorry, ale po takim czasie, i zapewne kilkukrotnym “myciu” wraku różnymi zmywaczami…..poza wartością symboliczną niewiele wniesie to do sprawy……
Za dużo wiedział, więc się Go pozbyli. Pytanie… kto następny??
Nie wierzę że ś.p A.Lepper zrobił to z własnej,nieprzymuszonej woli….kolejna ofiara:(:(:(
Idąc dalej tym tropem Zamiast BORowi ochronę rządu można powierzyć FSB albo przynajmniej jakieś prywatnej agencji ochrony. F16 mogą być pilotowane przez pilotów outsourcerów z prywatnej firmy. Jeżeli piloci z zagranicy będą tańsi ? Czemu nie. Można również wyleasingować sprzęt bojowy np czołgi...
Czy nie można odczytać zapisu ze skrzynek lotu z dnia 7.04.2010r.Chyba są przechowywane w jakimś archiwum?Dałoby to wiedzę na temat działania pilotów jak i urządzeń podczas lądowania 7 kwietnia..Poza tym należy przesłuchać jako świadka osobę,która była kapitanem załogi i lądowała w Smoleńsku...
Hmm, coś ten “przyjaciel” jest mocno poprawny politycznie.
MAK skłamał twierdząc że podejście odbywało się w oparciu o AIP czyli zbiór informacji aeronawigacyjnych Rosji. Lotniska Smoleńsk Północny nie ma w zbiorze AIP jako że jest ono lotniskiem wojskowym ! Karty lotniska jakie otrzymali piloci z zasobów ambasady nie są kartami ze zbioru AIP ! Polscy...
Ciekaw jestem czy również w porozumieniu ze stroną polską pozostawiono wrak na płycie lotniska aby niszczał bez przykrycia przez pół roku. No i oczywiście skoro “demontaż i transport” odbywał się za porozumieniem stron to oznacza że strona polska dysponuje pełną dokumentacją...
Ogólnie raport jest “do bani”, chociaż cztery konkluzje jednak troszkę mnie cieszą. Pokazują one, jak p…dolony TVN oraz zasrani dziennikarze i politycy próbowali wciskać ciemnotę społeczeństwu ( oczywiście nie mnie). Po pierwsze: Piloci znali prognozę pogody w Smoleńsku przed...
Raport Millera w dużej części składa się z „gdybania”. Jest to jeszcze do przyjęcia, gdy autorzy zaznaczają to słowami „zdaniem komisji..” lub „prawdopodobnie” (nawiasem mówiąc, ciekawe, jaki jest stopień tego prawdopodobieństwa, bo wg mnie niekiedy graniczy z zerowym). Gorzej, jeśli uznaje swoje...
Mnie bardzo nurtuje od kwietnia 2010r. następująca sprawa:DLACZEGO PREMIER POLSKI(lub też Prokurator Generalny) NIE WYDAŁ POLECENIA WYKONANIA SEKCJI CIAŁ OFIAR KATASTROFY-chociażby Prezydenta i pilotów,chociaż każda z tych 96 ofiar na to zasługiwała! DLACZEGO? NIE CHCIAŁ,KTOŚ MU...
Wybrane komentarze:
APELUJĘ DO LUDZI, KTORZY ZNAJĄ INSTRUMENTY PRAWNE MOGACE POMÓC PAŃSTWU POLSKIEMU W ŚLEDZTWIE SMOLEŃSKIM: OBUDŹCIE SIĘ! ZACZNIJCIE MÓWIĆ I DZIAŁAC. JAKO NAROD WESPRZEMY WAS!
Pomyślmy chwile i zestawmy to do przysłowiowej kupy: Rosjanie praktycznie zrobili wszystko to, czego robić nie powinni. I nie zrobili tego, co zrobić powinni.
Narod musi sie przebudzic!
Ten artykuł, będący fragmentem ksiązki to dość płytka analiza sytuacji w Polsce, niestety.
Jak inne kraje troszcza sie o rodakow, ktorzy zgineli na obcej ziemi
Przemyślenia po Misji Specjalnej
Propaganda PO ws. “młodych, wykształconych z dużych miast”
Uderz w stół, a nożyce się odezwą
Słuchajmy własnymi uszami, patrzmy własnymi oczami, myślmy własnymi mózgami.Właśnie to jest dla kłamców najbardziej niepokojące.
Prokurator mówi że to było przestępstwo.
Polska ciemnota i tak wierzy w …
Tusk , Sikorski , Klich i Arabski
"Przyznali się że są winni - jak tylko dotknęli czarnej skrzynki"- Wiktor Suworow o Smoleńsku
Kto bił protestujących
Raport ZEN
Film śledczy Anity Gargas
.. w ostatnich dniach urzędowania na stanowisku ministra ON w październiku 2001 r. HRABIA wydał rozporządzenie o drastycznym obniżeniu zarobków żołnierzy jednostki GROM (miesiąc po atakach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton)..
Apel Polaków do obywateli Europy i Świata
W aktach śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej nie ma analiz dotyczących ewentualnej detonacji na pokładzie Tupolewa. Śledczy sprawdzili jedynie, że na szczątkach samolotu oraz ubraniach ofiar nie ma śladów materiałów wybuchowych
SOLIDARNI 2010 - Apel Polaków do obywateli Europy i Świata. Wpisujcie się!
Gruppenführer KAT
Specjalne posiedzenie połączonych komisji sejmowych ws. katastrofy Tu-154 – 18 stycznia 2011
"Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące,
W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.
Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:
- Wiesz, stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!"
Andrzej Waligórski"Polska buduje status państwa mocnego, z którym Rosja się liczy"
Donald Tusk25 maja 2010 r. Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji”
Smoleńsk – hipoteza zamachu - argumenty
[forum] Załgany rodowód Adama Michnika
"List z Polski" - szokujący dokument telewizji holenderskiej
[FORUM] Co to jest Nowy Porządek Świata?
[FORUM] Gazeta Wyborcza = Trybuna Ludu [DOWODY]
Ruchy i systemy totalitarne wszelkich odcieni potrzebują nienawiści nie tyle przeciw zewnętrznym wrogom i zagrożeniom, ile przeciwko własnemu społeczeństwu
TEMAT TABU - Eugeniusz Wróbel był gotów do polemiki z MAK
[rp.pl] Klich ośmiesza armię
Pytania do Bonisława Komorowskiego
" Ja nie katastrofę widziałem, ale inne rzeczy..."
ANATOMIA DEZINFORMACJI
Klucz do zagadki ?
Agentura dla początkujących
Jesteśmy zdziwieni i poważnie zaniepokojeni przebiegiem śledztwa…
Zobacz wideo o EMP
Tusk to rosyjska marionetka
„PERYSKOP” KOMOROWSKIEGO
Misja specjalna
Większości polskich mediów zupełnie nie przeszkadzają te ewidentne zaniedbania
Kalendarium zaniedbań...
JURIJ BEZMIENOW (KGB/Agencja Prasowa Nowosti)
Harvey Kushner
Gdzie są brakujące fragmenty samolotu?!
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
Polityczne tło katastrofy smoleńskiej. [pdf]
Czy Smoleńskie śledztwo prowadzone jest prawidłowo?
Gruppenführer KAT
Niezidentyfikowani spod Smoleńska
Polska Prokuratura potwierdziła że film A. Menderieja jest oryginalny.
Gdzie był Tupolew przez 30 minut?
Smoleńskie kłamstwo WSI
EKSPERCI OD NAWIGACJI SATELITARNEJ: TO BYŁ ZAMACH
Czy nadal nikt nie dostrzega problemu?!
[FORUM] Smoleńsk, samoloty i wypadek
[ndb2010] Katastrofy pokrewne
Czego ABW szukała w pokojach zmarłych posłów?
Gieorgij Gordin - Komentarz z Rosji
III RP czy III Rzesza?
Odgłos zderzenia z drzewami
Najnowsze wiadomości
Polecamy
W sprawie katastrofy smoleńskiej nie mamy na razie dowodów, natomiast mamy dymiący nagan dużego kalibru.
Co się dzieje
Stało sięi dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.
Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni
Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci
Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy
Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy
Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal
- Erich Fried -